Bieber UKRADŁ TELEFON fance, która robiła mu KOMPROMITUJĄCE ZDJĘCIA!

"Kiedy zobaczył, że sięgam po telefon, kazał mi go oddać, żeby mógł skasować zdjęcia. Zabrał mi go!"

Obraz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Trzeba przyznać, że w ostatnich tygodniach Justinowi Bieberowi udawało się trzymać z dala od skandali. Jego zmiana pseudonimu na "Bizzle" (czyli "dziwka") wywołała lawinę kpin, a zamiłowanie do prostytutek przestało szokować. Okazało się jednak, że to jeszcze nie wszystko, na co go stać.

Policja w Los Angeles otrzymała we wtorek zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, polegającego na... kradzieży telefonu komórkowego. Miało do niego dojść w poniedziałek wieczorem, kiedy Bieber i jego świta bawili się w parku rozrywki w Sherman Oaks niedaleko Los Angeles. Osoby z jego otoczenia zapewniają, że nie doszło do niczego, co mogłoby zainteresować śledczych. Kobieta, która wniosła oskarżenie, jest innego zdania:

Justin i jego koledzy wdali się w dyskusję z inną grupą mężczyzn, która wkrótce wymknęła się spod kontroli. Wyglądało na to, że zaraz zaczną się bić - mówi poszkodowana. Kiedy zobaczył, że sięgam po telefon, kazał mi go oddać, żeby mógł skasować kompromitujące go zdjęcia. Odmówiłam, a wtedy przysunął się do mnie, sięgnął do mojej torebki i po prostu mi go zabrał**.**

Policjanci nie podjęli jeszcze decyzji o przesłuchaniu bądź aresztowaniu Biebera, wciąż prowadzone jest postępowanie wyjaśniające. Ustalenie, co naprawdę się wydarzyło nie będzie jednak trudne - incydentowi przyglądało się bowiem sporo osób.

Obraz
© Agencja FORUM
Obraz
© Agencja FORUM
Obraz
© Agencja FORUM
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą