Zygmunt Chajzer wyjechał do Szwecji

Chce odzyskać spokój po tragedii z rodziną córki z pierwszego małżeństwa.

Obraz

_

Obraz

_

Rodzina Chajzerów miesiąc temu przeżyła trudną do wyobrażenia tragedię. W wypadku samochodowym zginął jedyny syn Filipa Chajzera, 10-letni Maksymilian. Dziadek chłopca, prezenter radiowy i telewizyjny Zygmunt Chajzer był bardzo związany z wnukiem.

Przed pierwsze 6 lat życia Maksa, chłopiec i jego rodzice mieszkali razem z dziadkami.

Zygmunt wytrzymał tę tragedię, bo od razu rzucił się w wir pracy - ujawnia w rozmowie z tygodnikiem Na żywo znajomy prezentera. Nie było to łatwe, bo na antenie Radia Pogoda musiał być radosny, nieść ludziom otuchę. Starał się być profesjonalny, żartował nawet, ale w końcu przerosło to jego siły.

W końcu postanowił ukoić trochę nerwy w otoczeniu bliskich, mieszkających w Szwecji.

Tam mieszka Karolina, jego córka w pierwszego małżeństwa - zdradza informator tabloidu. Tam ma jeszcze dwoje wnuków: 7-letnią Ebbę i 6-letniego Johna.

_

Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą