We wtorek w Katedrze narodowej w Waszyngtonie odbyły się uroczystości pogrzebowe republikańskiego senatora Lindseya Grahama, który zmarł na początku miesiąca w wieku 71 lat. W ostatnim pożegnaniu uczestniczyli przedstawiciele amerykańskich władz oraz zagraniczni goście.
Wśród obecnych był także 80-letni Donald Trump, który zasiadł w pierwszym rzędzie. Kamery rejestrujące wydarzenie naturalnie skupiły się na prezydencie USA i niestety uwieczniły niekorzystne dla niego ujęcia. Wyglądał bowiem tak, jakby w trakcie pogrzebu po prostu zasnął.
WIDEONatalia Kukulska wspomina głośny konflikt z bratem: "Musiałam milczeć, A MIAŁAM OCHOTĘ KRZYCZEĆ"
Biały Dom staje w obronie Donalda Trumpa
Na pojawiające się spekulacje błyskawicznie zareagował rzecznik Białego Domu, Davis Ingle. W rozmowie z "The Independent" zdecydowanie zaprzeczył, jakoby Donald Trump "uciął sobie drzemkę". Mimo że na nagraniach wyraźnie widać, jak "leci mu głowa".
Prezydent Trump wspominał śmierć swojego drogiego przyjaciela Lindseya Grahama, dla którego wcześniej wygłosił piękną mowę pogrzebową. Każdy, kto twierdzi inaczej, jest zwyrodniałym idiotą