Przez blisko piętnaście lat zabójca 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej z Gdyni pozostawał całkowicie bezkarny. 37-letni dziś Michał S. ułożył sobie życie - skończył studia, założył rodzinę, wychowywał dwójkę dzieci, a w mediach społecznościowych chętnie pisał o empatii i publikował zdjęcia z religijnych spotkań. Był przekonany, że koszmar z sierpnia 2011 r. nigdy go nie dogoni. Policja nie miała bowiem jego profilu w swoich bazach.
WIDEOTak wygląda grób Łukasza Litewki. Masa zniczy i kwiatów
W klasycznej kryminalistyce śledztwo często utyka w martwym punkcie, gdy zabezpieczone na miejscu zbrodni DNA nie pasuje do żadnego profilu w policyjnym rejestrze. Dokładnie tak było w tym przypadku. Choć technicy zabezpieczyli materiał biologiczny sprawcy z ciała zamordowanej Izy, Michał S. nigdy wcześniej nie był notowany, przez co jego profil nie figurował w systemach. Śledczy z pomorskiego "Archiwum X" oraz Prokuratury Regionalnej w Gdańsku sięgnęli więc po metodę, która w polskim wymiarze sprawiedliwości zapisała się jako absolutny precedens.
Tak wpadł zabójca Izy Strzałkowskiej. Na czym polega genealogia genetyczna?
W 2024 r. prokuratura zdecydowała się na pionierski krok i powołała polski zespół biegłych, nawiązując współpracę z ekspertami ze Stanów Zjednoczonych. Postawiono na genealogię genetyczną - technikę, która za oceanem doprowadziła do ujęcia wielu seryjnych morderców, ale w Polsce była dotąd absolutną nowością.
W 2024 roku dochodzi do znacznego postępu w sprawie, bo prokurator decyduje się na podjęcie nowych działań i zastosowanie metody, która nigdy wcześniej nie była używana w polskich śledztwach, czyli genealogii genetycznej, a więc badania DNA przez pokrewieństwo
ZOBACZ: Po 15 LATACH zatrzymano mordercę 13-letniej Izy z Gdyni! Przełom nastąpił dzięki badaniom DNA
Na czym polega ta rewolucyjna metoda? Zamiast szukać w bazie samego sprawcy, naukowcy szukają jego... krewnych.
Klasyczne porównywanie DNA wymaga, żeby profil sprawcy znajdował się w bazie. Natomiast genealogia genetyczna omija ten warunek i zamiast szukać samego sprawcy, szuka jego krewnych. Na przykład znajduje się dalekiego kuzyna, potem kolejnego, a następnie odtwarza się drzewo genealogiczne wstecz, aż do wspólnego przodka, po czym schodzi się w dół po gałęziach, zawężając krąg. Na końcu zostaje jedna rodzina, a potem zaledwie jedna lub dwie osoby. W Polsce w 2024 roku jest to przedsięwzięcie absolutnie nowatorskie
Wystarczyło, że jeden z dalekich krewnych Michała S. z czystej ciekawości postanowił odkryć swoje korzenie i umieścił swoje DNA w bazie. System wykrył pokrewieństwo z profilem sprawcy zabójstwa Izy.
Śledczy od początku musieli pamiętać o jednym: ekspertyza genealogiczna ma charakter wyłącznie wykrywczy, a nie dowodowy. Gdy genetyczna układanka wskazała na Michała S., śledczy zyskali potężny punkt zaczepienia i szybko ustalili, że w 2011 r. mężczyzna mieszkał zaledwie kilkaset metrów od domu Izy.
Genealogia genetyczna ma charakter wykrywczy, ale nie dowodowy, czyli ekspertyza genealogiczna nie jest dowodem sprawstwa, tylko jest wskazówką, w jakim obszarze osobowym, czasem zawężonym do jednej czy dwóch osób, czasem szerszym należy szukać, natomiast dowód już trzeba zdobyć osobno. Prace trwają aż dwa lata i po dwóch latach zespół typuje mężczyznę, którego powiązania genetyczne i inne ustalenia wskazują go jako potencjalnego sprawcy. Hipoteza jest mocna z jednego powodu. Wytypowany człowiek w 2011 roku mieszkał kilkaset metrów od domu Izy. I tak dochodzimy do teraźniejszości, kiedy we wtorek, 21 lipca 2026 roku, rano, policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku na polecenie prokuratora zatrzymują 37-letniego Michała S., mieszkańca Gdyni
Gdy tylko Michał S. usłyszał, o jaką sprawę chodzi, pękł niemal natychmiast i przyznał się do winy.
Bezpośrednio po zatrzymaniu, w trybie bezzwłocznym, pobrany zostaje materiał porównawczy DNA i przekazany do dwóch niezależnych od siebie instytucji naukowych (…) obie ekspertyzy zostają wykonane w niecałe 48 godzin i obie potwierdzają pełną zgodność profilu DNA Michała S. z profilem wyizolowanym w 2011 roku z materiału biologicznego ujawnionego w kilku miejscach na ciele Izy Strzałkowskiej
ZOBACZ: Sprawa zabójstwa 13-letniej Izy. Archiwum X zabrało głos ws. teorii o żonie zatrzymanego Michała S.