Doda: "Nigdy nie włączam klimatyzacji w samochodzie. PRZYKLEJAM SIĘ DUPĄ do siedzenia"
"Weź jedź w taką pogodę nad morze..."
Tegoroczne upały sprawiły, że niespotykanym dotąd powodzeniem cieszyły się klimatyzatory i wentylatory. Wszyscy byli nimi zainteresowani, oprócz Dody. Jak ujawniła w rozmowie z VOX FM, od lat unika tego rodzaju urządzeń. Tego lata było jej naprawdę ciężko, ale się nie ugięła. Jak wyznała, nigdy nie włącza klimatyzacji w samochodzie. Dlatego nikt nie chce z nią jeździć.
Ja nigdy nie jeżdżę z klimą, bo by mi głos wysiadł - tłumaczy. Wyobraź sobie, że mam zajebisty samochód i moi muzycy mają wybór: mogą jechać ze mną albo busem. I wszyscy wybierają bus. To przez klimę, bo weź jedź w taką pogodę nad morze, przyklejasz się dupą do siedzenia.