Wimbledon w ostatnich latach dostarcza kibicom tenisa ziemnego mnóstwo wrażeń i zarazem zaskakujących rozstrzygnięć. Chyba nikt w najśmielszych snach nie przypuszczał rok temu, że Iga Świątek, która zawsze deklarowała, że nie jest jej po drodze z nawierzchnią trawiastą, wywalczy wygraną w Londynie i to bez straty choćby jednego gema. Tym razem Polka zakończyła swój udział już w trzeciej rundzie, choć od początku turnieju musiała radzić sobie ze stresem i presją obrony tytułu. Obecnie nabiera sił na zagranicznych wczasach.
W podobny sposób swój wolny czas wykorzystuje Aryna Sabalenka, która była typowana na jedną z faworytek Wimbledonu. Tymczasem odpadła z niego jeszcze przed ćwierćfinałem, również borykając się ze spadkiem formy. Najwyżej klasyfikowana tenisistka na świecie obrała kierunek na uwielbianą przez siebie Grecję.
Maja Hyży wprost o swojej sylwetce: "TO WYNIK PEWNYCH OPERACJI" [WIDEO]
Aryna Sabalenka zaprezentowała się w bikini
To właśnie z Grecji pochodzi przyszły mąż 28-letniej sportsmenki. Tym razem jednak nie z nim spędzała urlop. Aryna wybrała się na pierwsze od dawna wakacje ze swoimi przyjaciółkami, które wdzięczyły się przed obiektywem aparatu niczym bohaterki "Słonecznego patrolu".
Sabalenka pokusiła się też o fotkę w brązowym bikini z trójkątnymi miseczkami imitującym skórę węża. Możemy ją też zobaczyć na urokliwym zdjęciu z czworonożnym przyjacielem oraz na bardziej artystycznym ujęciu z zanurzonym w basenie pareo.
Zobaczcie, jak tenisistka prezentuje się podczas pobytu na Mykonos.