Aryna Sabalenka zawstydza swojego chłopaka. "Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła nazywać cię inaczej" (WIDEO)
Aryna Sabalenka po triumfie w finale turnieju w Brisbane zwróciła się do swojego partnera. Podziękowała mu i zaczepnie rzuciła, że ma nadzieję, że niebawem zostanie kimś więcej niż tylko jego dziewczyną.
Aryna Sabalenka jest obecnie pierwszą rakietą świata, ale uwaga kolorowej prasy skupia się głównie na jej życiu osobistym. Serce tenisistki skradł starszy od niej o dekadę biznesmen Georgios Frangulis. Zakochani nie szczędzą obserwującym na Instagramie wspólnych zdjęć i regularnie publikują fotki z wakacji.
Karolina Gilon o terapii dla par. "Mieliśmy jedną poważniejszą kłótnie"
Aryna Sabalenka zawstydza swojego partnera
Aryna Sabalenka w niedzielę triumfowała w finale turnieju w Brisbane, a tuż po zwycięstwie podziękowała siedzącemu na trybunach zespołowi. Nie zabrakło też kilku słów skierowanych do ukochanego. Pierwsza rakieta świata postanowiła publicznie zadeklarować, że jest gotowa na zaręczyny.
Dziękuję mojemu chłopakowi. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła nazywać cię inaczej, prawda? To tylko wywiera dodatkową presję, prawda? - wypaliła.
Subtelne wywieranie presji nie spodobało się części internautów, którzy pod nagraniem z tego momentu zamieszczonym na TikToku wyrazili swoje zdanie.
Będzie go nazywać byłym chłopakiem; Trudno na to patrzeć; To takie upokarzające; Powiedziałbym, że już jest singielką; Po tym wszystkim, założę się, że to się nie wydarzy; To zaczyna być bardzo irytujące; Wyglądał na spanikowanego; Dziewczyno, nie - czytamy.
Znaleźli się też tacy, którzy dziwią się, że komentujący wzięli tę wypowiedź na poważnie. Część internautów docenia specyficzne poczucie humoru Sabalenki.
Komunikat jest jasny; Ona po prostu się dobrze bawiła. Ludzie są tak strasznie pasywnowo-agresywni; O co wam chodzi, to tylko żart; Potrzebuję dziewczyny z taką energią; To nic poważnego, ona się po prostu bawi; To nie jest aż tak poważne; Kocham jej poczucie humoru; To nic wielkiego. O co chodzi z tą sekcją komentarzy? - piszą.
Wyszło zabawnie?