Trwa ładowanie...
Przejdź na
Witek
|

Blanka Lipińska odpowiada na krytykę jej angielskiego po występie w brazylijskim show: "I DON'T GIVE A F*CK!"

331
Podziel się:

Blanka Lipińska jest w Sao Paulo, gdzie promuje kolejną część ekranizacji swej książki. Po występie w brazylijskim show "The Noite" celebrytka odpiera ataki internautów wytykających jej słaby angielski: "Ja doskonale porozumiewam się po angielsku od lat. To, że mówię niegramatycznie, niezgodnie z ich chyba 16 czasami, w ogóle mi nie przeszkadza".

Blanka Lipińska odpowiada na krytykę jej angielskiego po występie w brazylijskim show: "I DON'T GIVE A F*CK!"
Blanka Lipińska wystąpiła w brazylijskiej telewizji (Instagram)

Blanka Lipińska powoli wyrasta na naczelną podróżniczkę polskiego show biznesu. Tylko w tym roku autorka poczytnych erotyków zdążyła odwiedzić Meksyk, Tajlandię, Hiszpanię, Grecję oraz Turcję.

Mimo że podczas zwiedzania świata Blania nierzadko napotyka przeciwności losu, nie gasi to jej entuzjazmu. Tak więc choć w zeszłym tygodniu dopiero co wracała ze Stambułu, już zdążyła przetransportować się w kolejne miejsce, a mianowicie aż do Ameryki Południowej. Od piątku "pisarka" jest w Brazylii. Tym razem jednak nie udała się za granicę celem wypoczynku, a w związku z obowiązkami zawodowymi. Jak przyznała na Instastories, nie ma nawet czasu, by porządnie pozwiedzać Sao Paulo.

Jestem albo na wywiadach, albo w hotelu. A nie wolno nam wychodzić z hotelu samemu, dlatego że Sao Paulo jest miejscem bardzo niebezpiecznym - ubolewa na Instastories.

Jak się okazuje, Lipińska poleciała na inny kontynent w związku z premierą ekranizacji swojego trzeciego "dzieła". Jak przekazywała podekscytowana kilka tygodni temu, "Kolejne 365 dni" będzie bowiem można obejrzeć już 19 sierpnia.

Zobacz także: Koniec miłości Maffashion i Fabijańskiego i nowe gwiazdy Polsatu

W związku z tym wydarzeniem Blanka wystąpiła w programie "The Noite", który, jak sama określiła, jest brazylijskim odpowiednikiem show Kuby Wojewódzkiego. Kulisy wizyty w studio zrelacjonowała oczywiście na Instastories. Pokazała także kilka zdjęć i nagrań z samego wywiadu. Na jej profilu pojawił się zaś współdzielony z prowadzącym format Danilo Gentili post.

Dziś międzynarodowy gość zamyka tydzień #TheNoite. Blanka Lipińska, autorka erotycznego bestsellera "365 dni", udzieliła wywiadu Danilo Gentili i opowiedziała o swoim przybyciu do Brazylii na premierę trzeciej części trylogii "365 dni". Zapytana o to, co było inspiracją do napisania książki, mówi, że wyszła ze związku, w którym przez półtora roku nie było seksu - zaczyna się napisany po portugalsku wpis, po czym zacytowana zostaje polska celebrytka:

"Stworzyłam ten świat w mojej głowie, zaczęłam czytać książki erotyczne, ale zawsze coś było nie tak, bo były to naprawdę złe sceny erotyczne... To było frustrujące, ponieważ chciałam czytać i o seksie... Stworzyłam więc dla siebie własną historię" - czytamy.

Po udzielonym wywiadzie już z pokoju hotelowego 36-latka odezwała się po angielsku do zagranicznych fanów, śląc im "dużo miłości". Miała też coś do przekazania rodakom. Nie była już jednak tak serdeczna.

Chciałabym powiedzieć wszystkim stróżom języka angielskiego, że I don't give a f*ck, jakim angielskim operuję. Uważam, że jednym z większych problemów ludzi, którzy chcieliby mówić po angielsku, jest to, że starają się mówić poprawnie, przez co mają blokadę językową - grzmi Blania, kontynuując:

Ja doskonale porozumiewam się po angielsku od lat. To, że mówię niegramatycznie, niezgodnie z ich chyba 16 czasami, w ogóle mi nie przeszkadza. Najważniejsze jest dla mnie, że robię interesy po angielsku, wszyscy mnie rozumieją. Robię filmy po angielsku i też wszyscy mnie rozumieją. Podróżuję po całym świecie - wszyscy mnie rozumieją, więc nie obchodzi mnie wasza poprawność językowa. Dla mnie najważniejsze jest to, że ja się porozumiewam.

Dobre podejście?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(331)
Ola
miesiąc temu
I lepiej tak niż w ogóle. Ja mam taka blokadę językowa, ze nawet obiadu nie umiem zamówić, bo się wstydzę, ze zrobię błąd.
Olka
miesiąc temu
No i jakby nie patrzeć ma racje. Chodzi o to żeby zostać zrozumianym.
Asss
miesiąc temu
Bardzo dobrze mówi! Taka jest prawda wszyscy krytykują a sami boja się rozmawiać. Lepiej się komunikować i nie przejmować głupimi komentarzami specow jezykowych
Gość
miesiąc temu
Serio, ludzie nie ciśnijcie, żebyśmy wszyscy mówili idealnie po angielsku. Przez to większość ludzi boi się w ogóle mówić po angielsku i nie trenujemy w ogóle w realnym życiu. Oczywiście warto znać perfect angielski, ale większość z nas nie zna i to jest ok. Mowie to jako osoba po anglistyce
Olka
miesiąc temu
No i dobrze, skoro się porozumiewa, to w czym to przeszkadza. Najlepiej kogoś obśmiać i wyszydzić. Blanka nie przypada mi do gustu, jednak obśmiewanie jej ang jest slabe
Najnowsze komentarze (331)
Omnom
1 tyg. temu
I wy się dziwicie, że Baron nie chciał do niej wrócić?! Ona walnęła focha, zostawiła go i poleciała na wakacje w chwili, gdy jak dobrze pamiętam nagrywali program na żywo (voice). W kręgu znajomych jestem trochę takim "psychologiem", bardzo szybko łączę wątki i stawiam zazwyczaj celne diagnozy. Lipińska ostatnio na stories pisała, że wstaje rano bardzo nieszczęśliwa. Powiedzcie mi, kto by wytrzymał z kobietą, która od samego rana marudzi i patrzy tylko o co by się tu przyp... Baron dał nogę. Z pewnością też naciskała na niego w kwestii dziecka, bo zegar tyka...
Przyt
miesiąc temu
M…
Maric
miesiąc temu
Ależ ona jest nieurodziwa. Jedynie uśmiech ja ratuje.
Shhs
miesiąc temu
Tak, nie można bać się mówić, ALE co innego to odwaga językowa, a co innego lekceważenie i zatrzymanie się na poziomie dość niskim POMIMO stałego używania danego języka. Normalnie człowiek, który używa w pracy obcego języka siła rzeczy zna go co raz lepiej. Ale też są wyjątki. Jest u mnie jeden kolega, który też uważa, że się wszędzie dogaduje, ale sorry, jego angielski to porażka i doprowadził już do strat finansowych, bo inwestorzy po prostu nie mogą się z nim dogadać. Ale on przecież mówi doskonale w jego oczach
Iza
miesiąc temu
Pani Lipińska jest klonem Rozenkowej - Majdan lub odwrotnie! W tym turbanie z ręcznika całkiem jak Rozenek.Jest jeszcze kilka celebrytek zrobionych podobnie.Dla mnie to straszne.
:))
miesiąc temu
Język jest po to żeby potrafić się skomunikować. Każdy popełnia błędy nawet w ojczystym języku, nie twórzmy sobie barier, bo pamiętajcie nikt nas nie będzie oceniał. Jedyne kto ocenia to polacy, bo akcent nie ten, gramatyka też słaba, słownictwo zbyt proste. Chcecie uderzać w samoocenę to stańcie przy lustrze i siebie skrytykujcie od góry do dołu. Ludzie władający językami to osoby ciekawe świata, odważne i super oby więcej takich! Sama mówię w 4 językach i mam gdzieś co mówią wielcy znawcy o moim akcencie czy błędach, bo najważniejsze że dogaduje się z każdym, nie mam bariery i nigdy nie usłyszałam od obcokrajowca że coś jest nie tak.
aaa
miesiąc temu
no i ma rację, mi się blokada językowa wyłącza dopiero po %, a w swojej głowie mówię całkiem nieźle...
maa
miesiąc temu
bardzo dobre...popieram :)
Hokus pokus
miesiąc temu
Pudel ile dostałeś od Blanki za usunięcie komentarzy??? To już jest jawny biznes
Gość
miesiąc temu
Fajnie, że się dogaduje, ale skoro mówi niegramatycznie, to nie mówi doskonale. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości, najważniejsze, że da się ją zrozumieć. A co do São Paulo i Brazylii, mój chłopak jest Brazylijczykiem (co prawda inna część kraju) i mówi, że wyjść się da bez problemu, ale trzeba być ostrożnym, niech Blania nie straszy ludzi tym krajem, bo jest piękny
akustyk
miesiąc temu
Ona ma bardzo nieprzyjemny tembr głosu. Brzmi jakby coś ją dławiło, ma jakiś dziwny, irytujący rodzaj modulacji.
korposzczur
miesiąc temu
Widzialem ten program i slyszalem jak mowi. Troche brazykijska lektorka mi przeszkadzala ale to co zdolalem uslyszec oceniam pozytywnie. Wypowiada sie swobodnie i zrozumiale. Pracujac z ludzmi roznej narodowosci, od Chin przez Indie, Niemcy po USA stwierdzam, ze tylko nasi czepiaja sie gramatyki i wywyzszaja sie angielskim sadzac, ze mowia dobrze. To jest zalosne i wszyscy to czuja. Polak starajacy sie na sile cisnac brytyjsiim akcentem albo polnocnoamerykanskim brzmi naprawde zalosnie. Najlepsze jest to, ze smieja sie z Hindusow, oni znaja angielski 10x lepiej niz przecietny Polak. To ze wymawiaja jak wymawiaja i sa roznice kulturowe nic nie zmienia.
Polo
miesiąc temu
Ale jej sutki stercza fajna nawet kiedyś była teraz niestety widać już starość
light
miesiąc temu
Dramat ci idole naszych czasów, wartości i upadłe morale.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie