Blanka Lipińska zasłynęła jako autorka poczytnej serii erotyków, ale dziś dużo chętniej spełnia się w roli influencerki. Gdzieś pomiędzy kolejnymi reklamami i opowieściami związanymi z codziennością postanowiła przemówić także w innej ważnej sprawie. Chodzi o medycynę estetyczną i operacje plastyczne.
Zobacz też: Blanka Lipińska PEŁNA PODZIWU DLA MATEK: "Wy macie jakieś nadludzkie pokłady spokoju i cierpliwości!"
Blanka Lipińska żałuje medycyny estetycznej
Przemowę do instagramowej publiki zaczęła od wywodu na temat liftingów. Raczej nieprzypadkowo, ponieważ wczoraj głośnym echem odbił się w sieci film, jaki nagrała załamana swoim wyglądem Julia von Stein.
Jak twierdzi Blanka, nie ma co oszczędzać na ekspercie, który wam takową operację wykona, bo może się to źle skończyć. Sama co prawda jest zadowolona z wyboru lekarza, ale pewnie byłoby lepiej, gdyby nie wcześniejsze faux pas innego specjalisty.
Co jakiś czas jak bumerang powraca temat liftingów i ja jedyne, co mam do powiedzenia, to to, że słuchajcie, jak robicie sobie lifting, to musicie zajebiście uważnie wybrać lekarza, ponieważ to operator robi wam lifting i to on musi być najlepszy. I były różne osoby publiczne i dziennikarze, którzy śmiali się z moich uszu. Oto moje ucho. Niestety ja musiałam przejść bardzo długą rehabilitację, przechodzę ją nadal, ale to tylko i wyłącznie ze względu na to, że jeden lekarz medycyny estetycznej podał mi hydroksyapatyt w mięśnie, to już wiemy. Miałam bardzo poważne powikłania, więc to, co ja mogę powiedzieć, to to: nie ciągnie mnie twarz, więc jak widzicie, uszy mam normalne. Musiało trochę czasu minąć. A druga sprawa jest taka, pamiętajcie: po pierwsze operator, a po drugie rehabilitacja. Nie każdy jest urodzony, żeby robić sobie operacje.
WIDEOBlanka Lipińska mówi o nowej fryzurze i powikłaniach po liftingu! Wspomniała o rehabilitacji twarzy
Potem na dyskusję o poprawianiu natury załapał się też jej ukochany, Paweł Baryła. On służy Wam dobrą radą w kwestii przeszczepu włosów.
Ja mogę powiedzieć coś o przeszczepie, bo ja jestem mędrcem w tej kwestii. Na przykład masa ludzi wybiera supertanią klinikę, bo myślą, że to jest zabawa. Macie jakąś określoną liczbę graftów, czyli włosów, które można pobrać z Waszej strefy biorczej, potem to się kończy. I jeżeli wybierzecie złą klinikę, ktoś wam pobierze te przeszczepy, one się źle przyjmą, one są pod złym kątem szczepione, to już potem z tym nic nie zrobisz. Macie ograniczoną liczbę graftów i trzeba ją wykorzystać najlepiej, jak się da. Wykorzystacie i koniec. I już możecie zapomnieć.
A na koniec Blanka wyznała, że żałuje medycyny estetycznej - głównie ze względu na powikłania, które ciągną się za nią do dziś. Dla chętnych, którzy już planują poprawki, ma dobrą radę: botoks, lasery i odżywianie skóry.
I jeszcze to, co ja Wam mogę powiedzieć odnośnie tego, czego ja żałuję. To ja żałuję, słuchajcie, medycyny estetycznej. Bo przez ten hydroksyapatyt, który został mi podany tutaj i został mi podany w ten duży mięsień, oprócz tych powikłań, to ten lifting nie wygląda tak, jak powinien. No ale i tak profesor Maciejowski uratował mi tę twarz, bo wielu lekarzy zapewne, gdyby zobaczyło to, co zobaczył profesor Maciejowski, kiedy otworzył Blankę Lipińską i zajrzał do środka, to większość by zrobiła tak i po prostu zrezygnowała z tego, zamknęłaby to i powiedziała mi: sorry, bejbe, ale nic z tego nie będzie, nie? Więc gdybym mogła teraz zacząć swoją przygodę z medycyną estetyczną, i to jest, słuchajcie, ostrzeżenie dla was, młodych: lasery, lasery i jeszcze raz lasery. Naprawdę. I botoks. Widzicie, czoło mi się nie rusza. Botoks to życie, nie? Botoks to życie. Botoks, lasery i odżywianie skóry. Wystarczy.
Zainspirujecie się?