Britney Spears ogłasza, że NIGDY NIE ZAGRA KONCERTU W USA, ale planuje występować z synem w Wielkiej Brytanii
Britney Spears ogłosiła na Instagramie, że nie planuje już koncertować w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie zdradziła, iż ma w planie trasę po Wielkiej Brytanii i Australii. Artystka ma wystąpić razem z synem.
Przed laty Britney Spears była jedną z popularniejszych artystek na świecie. W tamtym okresie jej piosenki podbijały listy przebojów. Później zaczęła zmagać się z poważnymi problemami psychicznymi, których pokłosiem była kuratela ojca. Chociaż od 2021 roku artystka jest już wolna, to na próżno szukać jej nowych, muzycznych działań.
Od pewnego czasu 44-latka zbudza duży niepokój wśród swoich fanów, a wszystko za sprawą jej wyjątkowo osobliwej aktywności w mediach społecznościowych. Britney na Instagramie ochoczo dzieli się rozmaitymi wyznaniami i nagraniami, na których tańczy odziana w skąpe sukienki albo bieliznę.
Jako dziecko grała w "Rodzinie Zastępczej". Misheel Jargalsaikhan zdradza, jak dziś wygląda jej życie
Britney Spears ogłasza powrót (?) na scenę
W swoim najnowszym wpisie artystka oznajmiła, iż jej fani w Stanach Zjednoczonych nie zobaczą jej już na scenie. Decyzja ta wynika z osobistych powodów. Jednocześnie 44-latka zdradziła, że planuje koncerty w Wielkiej Brytanii i Australii, na których ma wystąpić razem z synem, któremu chce też przekazać swój słynny fortepian.
W tym roku wysyłam ten fortepian mojemu synowi! (...) Nigdy więcej nie wystąpię w USA z powodów niezwykle delikatnych, jednak mam nadzieję, że już wkrótce będę siedzieć na stołku, z czerwoną różą we włosach upiętych w kok, występując razem z moim synem w Wielkiej Brytanii i Australii. On jest ogromną gwiazdą, a ja jestem niesamowicie wdzięczna i pełna pokorna, że mogę być w jego obecności! Powodzenia, mały! - napisała.
Artystka nie ujawniła jednak, o którego syna chodzi. Przypomnijmy, że Britney doczekała się dwóch synów, Seana Prestona i Jaydena, którzy są owocem jej zaledwie trzyletniego małżeństwa z Kevinem Federlinem. Z młodszą pociechą spędziła nawet ostatnie święta Bożego Narodzenia, a swego czasu chwaliła jego muzyczny talent. Być może to właśnie jego miała na myśli.
Myślicie, że Britney faktycznie wróci na scenę?