Były fan Dody walczący z otyłością też oburzył się słowami o "tłuściochach": "HEJTUJECIE nas, kiedy jesteśmy grubi i hejtujecie, kiedy chudniemy"
Doda zraziła do siebie znaczną większość społeczności internetowej zaangażowanej w temat otyłości. Po wypowiedzi kilku lekarzy tym razem głos zabrał pacjent, który sam wspomaga się lekiem przeciwcukrzycowym. Krytykę wypowiedzi Dody poprzedził pokazaniem ich wspólnego zdjęcia sprzed lat.
Na przestrzeni prawie 25 lat kariery Doda przyzwyczaiła nas do ostrych jak brzytwa komentarzy oraz głoszenia poglądów, o które raczej nie podejrzewalibyśmy innych gwiazd. To właśnie swemu ciętemu językowi zawdzięcza status jednej z najbardziej wyrazistych postaci rodzimego show-biznesu, jak również... nominację do Biologicznej Bzdury Roku. Przypomnijmy, że piosenkarka zabłysnęła wypowiedzią na temat chorób tarczycy, z którymi jej zdaniem boryka się co druga kobieta, podczas kiedy statystyki wskazują na kilkuprocentowy odsetek zachorowań. Odbiegające znacząco od prawdy sugestie połączono z promocją wprowadzonych przez nią na rynek suplementów diety.
Podejrzewamy, że Rabczewska zapewniła już sobie miejsce w gronie nominowanych w przyszłorocznej edycji plebiscytu. Tym razem dostało się osobom zmagającym się z otyłością, nazwanych przez nią pogardliwie "tłuściochami", przez których jej zdaniem dostanie leku przeciwcukrzycowego w aptece coraz częściej graniczy z cudem. Jak stwierdziła, Ozempic staje się drogą na skróty w celu pozbycia się nadmiaru kilogramów, a pacjenci zapominają o jego pierwotnym przeznaczeniu. Aktywni w mediach społecznościowych lekarze w ostrych słowach zarzucili Dodzie przekazywanie informacji niezgodnych z prawdą.
Znany dietetyk wprost o Polakach: "Dzisiaj mamy epidemię nadwagi i otyłości". Co myśli o Ozempicu i głodówkach?
Doda doczekała się odpowiedzi ze strony byłego fana
Najgłośniejszą wypowiedź ostatnich dni postanowił skomentować też Stanisław Apriłaszwili, popularny twórca internetowy, który obrał za cel zrzucenie aż 75 kilogramów. Influencer dokumentuje własną drogę do odzyskania zdrowia, prezentując na bieżąco cotygodniowe pomiary wagi i obwodów oraz przyjmowanie jednego z leków przeciwcukrzycowych w formie zastrzyków. Swoje nagranie rozpoczął od stwierdzenia: "Jestem leniwym tłuściochem, bo biorę leki na chorobę otyłościową", nawiązującego do słów jego dawnej idolki.
Mężczyzna znany w sieci jako "Stasiu.od.wagi" przyznał, że jego dotychczasowa walka z nadmiarem kilogramów opierała się na naprzemiennym tyciu i chudnięciu. Dopiero przy swojej szóstej próbie odchudzania zdecydował się skorzystać z leku Mounjaro. Jak podkreślił, nie jest to żaden powód do stygmatyzacji i sugerowania pójścia na łatwiznę.
Rozumiem, że wobec tego leczenie antybiotykami przy zapaleniu płuc to też jest droga na skróty? To wy oczekujecie od nas, że my będziemy się leczyć egzorcyzmami, wypędzaniem duchów czy zaklęciami? Dla nas bardzo często lek na chorobę otyłościową jest jedną z szans na skuteczne leczenie. Przecież wy, wypowiadający takie sądy i osoby, hejtujące nas w komentarzach, oczekujecie, że my będziemy chudnąć na pstryknięcie palców. Ja marzę o tym, ale tak się nie da, niestety. Jeżeli postęp naukowy dotarł do momentu, gdzie takie leki są stosowane, można je kupić w aptece, są zalecane przy leczeniu choroby otyłościowej, to dlaczego ja mam z nich nie korzystać? To, że nie ma leków w aptekach, to nie jest moja wina. To jest wina producentów, którzy produkują mniej albo aptek, które zamawiają za mało. Mamy w Polsce 9 milionów chorych na otyłość, więc nie hejtujcie nas za to, że my chcemy wrócić do zdrowia, bo hejtujecie nas, kiedy jesteśmy grubi i hejtujecie nas, kiedy chudniemy, a potem, kiedy schudniemy, będziecie hejtować nas za to, że mamy Ozempic face i że wisi nam skóra
Bloger miał okazję poznać osobiście Dodę. Dla wzmocnienia przekazu zaprezentował swoim odbiorcom ich wspólne zdjęcie sprzed dziewięciu lat.
Myślicie, że wokalistka przejmie się słowami dawnego wielbiciela?