Charlize Theron to dziś jedna z największych i najbardziej cenionych gwiazd światowego kina. Urodzona w 1975 r. w Republice Południowej Afryki aktorka dorastała w wiejskim gospodarstwie swoich rodziców, Charlesa Therona i Gerdy Aletty Maritz. Choć jedynaczka od najmłodszych lat pomagała w gospodarstwie, jej marzenia sięgały znacznie dalej. Rodzice dostrzegli w niej talent artystyczny i zapisali ją na lekcje baletu, a następnie wysłali do szkoły tanecznej z internatem w Johannesburgu. Choć z zewnątrz Theronowie wyglądali na zwyczajną, ułożoną rodzinę, za zamkniętymi drzwiami rozgrywał się prawdziwy koszmar.
Zobacz także: Fani martwią się o NIEPOKOJĄCO SZCZUPŁĄ Charlize Theron: "Ozempic? Dlaczego? Była boginią..." (WIDEO)
WIDEOEdyta Górniak komentuje powrót Mandaryny do Michała Wiśniewskiego. "Ich dzieci są bardzo szczęśliwe" (WIDEO)
Dramatyczne wspomnienia Charlize Theron
Głównym źródłem cierpienia w domu gwiazdy był problem alkoholowy jej ojca. Mężczyzna na co dzień bywał wesoły i skłonny do żartów, jednak pod wpływem alkoholu całkowicie zmieniał swoje oblicze. Wtedy w domu pojawiały się strach i przemoc, z którymi nastoletnia Charlize i jej matka musiały mierzyć się bez niczyjej pomocy.
Noc, która raz na zawsze zmieniła życie przyszłej aktorki, nadeszła 21 czerwca 1991 r.. 15-letnia wówczas Charlize czytała w swoim pokoju, gdy do domu dotarła wiadomość od szwagierki jej mamy, że Charles znowu wpadł w ciąg alkoholowy. Mężczyzna wrócił do posiadłości ze swoim bratem, ledwo trzymając się na nogach. Gdy Gerda próbowała zamknąć przed nim drzwi, agresywny mąż zaczął rzucać groźbami. Kobieta wpuściła go do środka w nadziei na uspokojenie sytuacji, nie wiedząc, że mąż przyszedł z bronią palną w ręku.
Gdy nastolatka i jej matka barykadowały się w sypialni, oprawca oddał serię strzałów prosto w drzwi pokoju. Cudem żaden z pocisków nie uderzył w kobiety. Widząc bezpośrednie zagrożenie życia, Gerda sięgnęła po własny pistolet, otworzyła drzwi i oddała śmiertelne strzały w stronę męża oraz jego brata. Obaj zginęli na miejscu. Śledztwo wykazało później, że kobieta działała w obronie koniecznej.
Charlize Theron przez lata nie potrafiła otworzyć się na temat rodzinnego koszmaru
Pytana o śmierć ojca, aktorka przez długie lata odpowiadała, że zginął w wypadku samochodowym. Przełom nastąpił w 2007 r., gdy na rynku pojawiła się książka opisująca znane południowoafrykańskie sprawy kryminalne - w tym tragiczne wydarzenia z domu Theronów.
Wówczas głos zabrała ciotka aktorki, Elsa Malan. Kobieta publicznie zaprzeczała nałogowi brata i atakowała jego żonę. Nie chcąc pozwolić na krzywdzące oszczerstwa wobec matki, która uratowała jej życie, gwiazda postanowiła w końcu wyjawić pełną prawdę. Swoim wyznaniem chciała nie tylko obronić Gerdę, ale też dać wsparcie innym ofiarom domowej przemocy.
Zobacz także: Charlize Theron odkrywa seks z młodszymi mężczyznami. "Przespałam się z 26-latkiem. Było ZAJ*BIŚCIE!"
Charlize Theron wróciła pamięcią do tragicznej nocy
W nowym wywiadzie dla "The New York Times" Charlize Theron postanowiła po raz kolejny otworzyć się na temat tamtych traumatycznych wydarzeń. W przejmujących słowach opisała minutę po minucie momenty grozy, w których wraz z matką walczyła o przetrwanie
Wróciłam do swojego pokoju i zgasiłam światło. Byłam przerażona. Moje okno wychodziło na podjazd i po sposobie, w jaki wjeżdżał samochodem, mogłam ocenić poziom jego gniewu, frustracji lub niezadowolenia. Po prostu wiedziałam, że wydarzy się coś złego.
Przestrzelił stalowe drzwi, żeby wejść do środka, dając jasno do zrozumienia, że nas zabije. Był z nim też jego brat. Wiedzieliśmy, że to poważna sprawa, więc kiedy włamał się do pierwszej bramy, moja mama pobiegła do sejfu po broń. Przybiegła do mojej sypialni. Obie trzymałyśmy drzwi całymi ciałami, bo nie miały zamka, a on po prostu się cofnął i zaczął strzelać przez drzwi. I to jest właśnie szaleństwo: ani jedna kula nas nie trafiła. To szaleństwo, jeśli się nad tym zastanowić. Mama poszła za moim ojcem, który w tym czasie otwierał sejf, by wyjąć więcej broni, i go zastrzeliła
Trudne doświadczenia z młodości nie złamały aktorki, a jak sama wielokrotnie podkreślała, postawa matki i jej odwaga uratowały im obu życie i ukształtowały ją na całą dorosłość.