Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan walczą o dobro psów. Panie miały kolejną okazję, żeby usiąść przy jednym stole w ramach posiedzenia sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt.
Nie jest tajemnicą, że relacja Dody i Małgorzaty Rozenek nie należy do tych szczególnie najlepszych. Od pewnego czasu panie łączy jednak pewna sprawa, a mianowicie pomoc zwierzętom i nagłaśnianie sprawy fatalnych warunków w "patoschroniskach". To temat, który rozgrzewa dziś media do czerwoności.
ZOBACZ TAKŻE: Zaaferowana Małgorzata Rozenek na proteście przed schroniskiem w Sobolewie. Wpadł też Stifler (ZDJĘCIA)
Kilkanaście dni temu w Sejmie odbyło się posiedzenie w sprawie zakazu używania fajerwerków. Na miejscu pojawiły się Dorota Rabczewska i Małgorzata Rozenek. Niepałające do siebie sympatią panie zasiadły vis-à-vis w otoczeniu członków komisji. Choć wydawało się, że zakopały wówczas topór wojenny, to niedługo po spotkaniu Rabczewska postanowiła uderzyć w "koleżankę" z sejmowej ławki.
W ostatni piątek stycznia panie znów miały okazję spotkać się twarzą w twarz. Zarówno Rabczewska, jak i Rozenek pojawiły się na kolejnym posiedzeniu sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt. Tym razem poruszono temat sytuacji w schroniskach. Zobaczcie, jakie tego dnia panowały nastroje.
Atmosfera była gęsta?
Panie znów zasiadły przy jednym stole.
Spotkanie twarzą w twarz.