Dominika Serowska pokazała, ILE WAŻY. Zaskoczeni? (FOTO)
Dominika Serowska stała się pełnoprawną influencerką. W ramach zobowiązań reklamowych stanęła na wadze, by przedstawić efekty zachwalanej przez siebie diety. Jak dużo straciła na przestrzeni niespełna tygodnia i ile dokładnie wynosi jej waga?
Dominika Serowska przebojem wdarła się do show-biznesu. Jej przepustką do świata blichtru, fleszy i kodów rabatowych okazała się znajomość z Marcinem Hakielem, z którym wychowuje już ponad rocznego syna. Porzucony na oczach całej Polski tancerz musi szczerze kochać jego mamę, o czym najlepiej świadczy anielska cierpliwość, jaką wykazał się na planie jednego z programów TTV. To właśnie podczas emisji reality dowiedzieliśmy się, że mężczyzna nie ma prawa przekroczyć progu sypialni.
Póki co 33-latka nie funduje swojemu partnerowi dodatkowych wrażeń. Serowska skupiła całą swoją uwagę na walce z dodatkowymi kilogramami, które spędzały jej sen z powiek. Dziwnym zbiegiem okoliczności jej skrupulatnie relacjonowany proces odchudzania zbiegł się w czasie z nawiązaniem współpracy z jedną z firm wyspecjalizowanych w temacie diety ketogicznej.
Dominika Serowska nie podałaby ręki Katarzynie Cichopek! "Nie przepadamy za sobą"
Dominika Serowska zgubiła prawie 2 kilogramy
Celebrytka, która może pochwalić się obszernym CV, zyskała dodatkowy powód do dumy. Z nieukrywaną radością obwieściła finisz diety, który wymagał od niej żelaznej wytrwałości przez całe 6 dni. W ramach swoich influencerskich działań stanęła na wadze łazienkowej z włączonym aparatem w telefonie.
W trakcie diety, oprócz straconych kilogramów, zyskałam masę energii i lekkość ciała. Tutaj widzicie moją wagę pierwszego dnia, kiedy zaczynałam dietę, a tutaj już ostatni dzień. Zobaczmy, jaki jest wynik
Po chwili wszystko stało się jasne. Po upływie prawie tygodnia licznik na wadze wyświetlił 63,8 kg. Dominika Serowska zamieściła zdjęcia dla porównania, udowadniając, że spożywanie koktajli i sproszkowanej aronii pozwala zrzucić w tak krótkim czasie nawet 2 kilogramy, i to bez wspomagania się ćwiczeniami. Przez cały ten okres możemy w zasadzie leżeć, pachnieć i nagrywać rolki.
Mało tego, kobieta dodała, że podczas procesu odchudzania "czuła się rześko, lekko i miała więcej energii". Myślicie, że z tak dobrym nastrojem pozwoliła Marcinowi w drodze wyjątku wrócić do łóżka?