Dominika Tajner otwiera się na temat relacji z MŁODSZYM O 40 LAT bratem: "Jak on będzie w moim wieku, to już mogę NIE ŻYĆ"
W 2019 roku na świecie pojawił się najmłodszy brat Dominiki Tajner. Celebrytka zdradziła, jaki ma kontakt z prawie siedmioletnim Leopoldem.
O Dominice Tajner mówi się ostatnio albo w kontekście udziału w programie "Królowa przetrwania", albo za sprawą jej imponującej przemiany. 47-latka, która zrzuciła ponad 40 kilogramów i zafundowała sobie serię zabiegów upiększających, zupełnie nie przypomina dawnej siebie.
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Dominika Tajner ma młodszego o 40 lat brata
Media od lat interesują się także życiem prywatnym celebrytki. I to nie tylko za sprawą zakończonego rozwodem małżeństwa z Michałem Wiśniewskim. Dominika jest córką znanego trenera skoków narciarskich - Apoloniusza Tajnera i jego byłej żony Aleksandry. Co ciekawe, poza 42-letnim bratem Tomisławem, kobieta ma także przyrodniego brata, z którym dzielą ją aż cztery (!) dekady. Leopold, którego były szkoleniowiec Adama Małysza doczekał się z Izabelą Podolec, urodził się w 2019 roku.
Dominika Tajner o relacji z młodszym bratem. Zaskakujące słowa
W jednym z ostatnich wywiadów gwiazdka otworzyła się na temat relacji, jaką ma z prawie siedmioletnim Leo.
Mam dwóch braci. Jednego o cztery lata młodszego, a drugiego o 40 lat młodszego. Mamy kontakt, ale on mieszka na drugim końcu Polski i wiadomo jest dzieciaczkiem, więc na tyle, na ile się da, to utrzymujemy kontakt - ujawniła w rozmowie z Plejadą.
Dominika ma nadzieję, że za kilka lat będą mogli robić razem więcej rzeczy.
Jak dorośnie, to gdzieś ze starszą siostrą może wyskoczy. Na imprezkę albo z jakiegoś samolotu. Raczej bym szła w kierunku tych sportów ekstremalnych - powiedziała, dodając po chwili:
Chociaż jak on będzie w moim wieku, to już mogę nie żyć - zaśmiała się.
Influencerka uspokoiła jednak, że w jej rodzinie wszyscy długo żyją, a ona sama nie zamierza szybko umierać.
Planuję dożyć setki w sumie. Jestem z długowiecznej rodziny, więc szanse są spore. Ale nie wiem, czy będzie to dobry czas, żeby zdobywać z nim Mount Everest - podsumowała rozbawiona.
Doceniacie jej dystans do rodzinnej sytuacji?