Dominika Tajner ujawnia, dlaczego ROZWIEDLI SIĘ z Wiśniewskim. "On chciał dziecko, a ja nie, bo uważałam, że on ma czworo dzieci, ja mam syna"
Dominika Tajner gościła w podcaście Świata Gwiazd. W obszernym wywiadzie nie zabrakło także tematu jej byłego męża. Uczestniczka "Królowej Przetrwania" wyliczyła szereg powodów rozstania z Wiśniewskim.
Michał Wiśniewski i Dominika Tajner stanęli na ślubnym kobiercu w 2012 roku. Ich miłość nie przetrwała jednak próby czasu, a w 2019 roku media obiegła wieść, że gwiazdor złożył pozew rozwodowy. Do dziś byli małżonkowie pozostają w dobrych relacjach, a córka Apoloniusza Tajnera wspiera teraz wokalistę po ogłoszeniu rozstania z piątą żoną.
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Dominika Tajner o rozstaniu z Wiśniewskim
Dominika Tajner gościła w podcaście Świata Gwiazd, gdzie opowiedziała o powodach rozpadu swojego małżeństwa z Michałem Wiśniewskim. Pytana o to, dlaczego ich relacja się zakończyła, zaczęła wymieniać szereg problemów w związku z liderem Ich Troje.
Wiesz co, ja myślę, że dużo tego było. Nie wiem, czy jest taka jednoznaczna odpowiedź. Myślę, że on chciał dziecko, a ja nie, bo uważałam, że on ma czworo dzieci, ja mam syna, czyli piątka. Michał miał duże kłopoty. Jak niektórzy pisali, że "dla hajsu" z nim byłam, to było wręcz odwrotnie. Zresztą Michał to podkreśla, że to był bardzo trudny czas w jego życiu. Ja uważam, że dzieci też trzeba wychować, wykształcić. Ja zajmowałam się managementem, kurczę, no gdzie przestrzeń na małe dziecko. Ja już i tak niosłam za dużo - wyznała.
W dalszej części wypowiedzi opowiedziała o obustronnym uzależnieniu.
Gdzieś tam było to uzależnienie. Ja sama zaczęłam być uzależniona od leków nasennych, co mi później wyszło. (...) Dopiero później do tego doszłam, ale żeby zasnąć… już naprawdę poziom stresu był tak duży… za ciężki plecak. (...) Potem rzeczywiście był ten "Taniec z Gwiazdami" i mieliśmy zawiesić broń, jak to się mówi, i nagle przyszedł pozew rozwodowy - przyznała.
Kontynuując wątek, opowiedziała o swojej emocjonalnej reakcji na pozew rozwodowy, której wyraz dała wówczas w mediach społecznościowych.
Mnie się przelało. Pierwszy raz w życiu zrobiłam coś, czego trochę żałuję. Pamiętam, że wtedy na Facebooku napisałam, że mój mąż złożył pozew rozwodowy, ale wiesz, dlaczego ja to zrobiłam? Bo ja już chciałam, żeby świat się dowiedział. Ja już byłam zmęczona kłamaniem, uśmiechaniem się, że jest wszystko dobrze, jak w domu już było tak bardzo źle - wyznała.
Dominika Tajner wspomniała także o reakcji mediów na wieść o rozwodzie. Stwierdziła, że nikt nie wierzył, bo świetnie im szło udawanie, że nie mają problemów. Opowiedziała, że dostawała telefony od zaskoczonych dziennikarzy, którzy sugerowali nawet, że "wkręcają wszystkich". Dalej celebrytka przyznała, że wraz z Michałem "świetnie grali tę super parę, a tam już naprawdę nie było co zbierać".
Prowadzący, Mateusz Szymkowiak, pokusił się także o stwierdzenie, że "dom otwarty" prowadzony przez Wiśniewskiego zapewne także był trudny. Dominika Tajner potwierdziła, przyznając, że miała spory problem z tym, że w ogóle mieszkają z nimi "obce" osoby, czyli niania czy gosposia.
Naprawdę byliśmy razem wiele lat i zbierało się, zbierało, aż pękło - podsumowała.
Zobacz także: Dominika Tajner ujawnia, że Pola Wiśniewska ją ZABLOKOWAŁA: "Może czytać, że daję wsparcie Michałowi"
Zaskoczeni?