Dorota Gardias prowadzi auto z psem na kolanach. Fani: "To niebezpieczne. Liczy się ilość lajków?"

Pogodynka odpowiedziała na zarzuty. Niestety, jej tłumaczenia nie wszystkich przekonały.

Obraz
Źródło zdjęć: © Instagram.com

Dorota Gardias jest jedną z najbardziej pogodnych (nomen omenomen)
pogodynek w Polsce, dzięki czemu zdobyła ogromną popularność i sympatię telewidzów. Próżno szukać skandali z jej udziałem, nietrafionych stylizacji, w których pokazałaby się na ściance i nieudanych akcji promocyjnych na Instagramie. W sieci uważana jest za troskliwą mamę, której fani kibicują w odnalezieniu prawdziwej miłości.

Niestety, pogodynka ostatnio naraziła się obserwatorom na Instagramie, kiedy opublikowała zdjęcie z trasy. Dorota Gardias pozuje do fotografii z psem na kolanach. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego gdyby nie fakt, że w tym czasie prowadziła auto:

"W drogę" - podpisała zdjęcie.

To ewidentnie nie spodobało się jej fanom, którzy natychmiast zarzucili jej promowanie nierozsądnych zachowań w sieci:

"Za kierownicą, co by nie mówić, z psem na kolanach, to chyba jednak trochę nierozsądne" - napisał jeden z obserwatorów.

Gardias postanowiła mu odpowiedzieć:

"To tylko do zdjęcia" - odpisała.

Niestety, to nie wystarczyło, by uspokoić wściekłych obserwatorów, którzy zarzucili pogodynce nie tylko stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze, ale i promowanie takich zachowań w sieci:

"Do zdjęcia, czy nie. To nie istotne.
Jest to zachowanie niebezpieczne. Po prostu.
Publiczne osoby w tych czasach, muszą brać szczególną odpowiedzialność, za to co wrzucają do sieci. Ludzie są różni i różnie myślą, bądź też i nie. A konsekwencji brak.
Liczy się TYLKO ilość "lajków", wejść na ig i ładny piesek na zdjęciu?"

"Powiedzieć "fatalne zdjęcie", to jakby nic nie powiedzieć! To zdjęcie powinno trafić do podręcznika, jak nie przewozić psa w samochodzie! Tłumaczenie, że to tylko do zdjęcia, jakoś mnie nie przekonuje",

"Na liczniku obrotów silnika widać wyraźnie 2,500 obrotów, czyli szybkość w okolicach ok. 90-100 km/godz... Blondynka to jednak nie tylko kolor wlosów, to głównie mentalność... Wszystkie zwierzęta przewozi się na tylnych siedzeniach, zabezpieczone a małe w pojemnikach lub klatkach. To jest również dla ICH BEZPIECZEŃSTWA. WSTYD!!!!"

"Chwalić się swoja głupotą i lekkomysloscia... masakra" - czytamy pod zdjęciem.

Myślicie, że Dorota weźmie do serca uwagi obserwatorów?

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą