Dramat hejterów. Wytykają Gwyneth Paltrow, że pokazała za dużo, ale ona ma to gdzieś. "Uważa, że WYGLĄDAŁA HOT"
Gwyneth Paltrow wybrała na Oscary dość ryzykowną kreację, która spłatała jej figla na gali. Lawina komentarzy ruszyła, ale ona sama się tym nie przejęła. "Robi, co chce" - mówi informator jednego z serwisów. Internetowym krzykaczom pójdzie w pięty?
Za nami gala oscarowa, na której faktycznie sporo się działo. Timothee Chalamet ma za sobą dość kiepski wieczór, a Teyana Taylor odpaliła się za kulisami na ochroniarza, ale wydaje się, że większość znanych i lubianych wyśmienicie się bawiła. Teraz po ulubieńcach mas w słynnym Dolby Theatre został już tylko bałagan do posprzątania.
Gwyneth Paltrow zaliczyła wpadkę, ale ma to gdzieś
Na tegorocznych Oscarach zdarzyło się też kilka mniej lub bardziej wstydliwych wpadek. Za jedną z nich uznano ryzykowną kreację Gwyneth Paltrow, która spłatała jej figla na wydarzeniu. Do sieci trafiło nagranie, na którym widzimy, jak pędziła przez salę i sukienka niestety ułożyła się na tyle niefortunnie, że pokazała trochę za dużo.
Działo się za kulisami Oscarów. Wielka gwiazda zrobiła awanturę
I fala komentarzy ruszyła: że wpadka, że sama jest sobie winna, że mogła przecież założyć coś innego, szczególnie na Oscary. Co na to sama Gwyneth? Tego dowiedział się "Daily Mail", którego informator donosi, że aktorka w sumie... ma to gdzieś. Komentarze internetowych malkontentów również.
Gwyneth uwielbia swoje ciało i uważa, że wyglądała hot. Ma w d*pie to, czy ktoś myśli, że jest zbyt dojrzała na taką sukienkę. Robi, co chce. Ktoś, kto sprzedawał świeczki o zapachu własnej waginy, raczej nie przejmie się drobną modową wpadką na Oscarach.
Tajemnicze źródło portalu zapewnia również, że Gwyneth stroiła się dla siebie, nie dla komentujących, więc ich zdanie jej nie interesuje.
Nie założyła sukienki po to, żeby zrobić show - założyła ją, bo mogła sobie pozwolić, żeby ją założyć. Za parę lat będzie wspominać to, że wyglądała hot na Oscarach, a nie to, że internetowe trolle miały coś do powiedzenia o tym, jak się zaprezentowała.
Tak trzeba żyć?