Po koncercie w Pałacu Prezydenckim nazwisko Eldo szybko stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów w mediach społecznościowych. Część fanów była zaskoczona jego obecnością na wydarzeniu organizowanym z udziałem głowy państwa, inni bronili artysty i przekonywali, że jego decyzja nie powinna budzić kontrowersji. Sam raper po raz pierwszy szerzej odniósł się do tej dyskusji.
Wypowiedź rapera została opublikowana w mediach społecznościowych na profilu "W Pałacu Prezydenckim", gdzie przedstawiane są materiały dotyczące działalności Kancelarii Prezydenta. Eldo podkreślił, że data występu - 6 sierpnia - ma dla niego bardzo osobisty wymiar, ponieważ jest to rocznica śmierci jego mamy. Jak wyjaśniał, to właśnie ten fakt sprawił, że udział w uroczystości odbierał w sposób szczególny.
WIDEODaniel Nawrocki przyłapany na randce z ukochaną
Eldo o występie na rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego
Podczas wydarzenia Eldo wykonał utwór "Nie pytaj o nią". Zaznaczył, że mimo upływu czasu ta piosenka nadal pozostaje dla niego ważna, a o sile muzyki w jego przekonaniu świadczy to, że część utworów potrafi przetrwać próbę lat i zachować uniwersalny charakter. W jego ocenie właśnie do tej grupy należy "Nie pytaj o nią".
Raper przekazał również, że z Karolem Nawrockim zetknął się na długo przed tym, jak pojawiła się perspektywa jego startu w wyborach i objęcia urzędu prezydenta. Jak relacjonował, do ich spotkania doszło w czasie, gdy Nawrocki kierował Instytutem Pamięci Narodowej.
Spotkałem prezydenta Nawrockiego, zanim w ogóle był pomysł, że to będzie prezydent Nawrocki. Robiłem jedną rzecz dla Instytutu Pamięci Narodowej. Niezwykle cenię tę instytucję. Jestem dzieckiem ludzi, którzy brali udział w różnych wydarzeniach historycznych tego kraju i IPN jest dla mnie jedną z tych instytucji, które przywróciły godność pewnym środowiskom - powiedział.
Eldo opowiadał, że pierwszy bezpośredni kontakt z Nawrockim miał miejsce przy okazji obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Wspominał, że podczas wydarzenia związanego z zakończeniem obchodów spotkali się przypadkiem w windzie, wymienili uściski dłoni i krótkie powitanie.
Artysta odniósł się też do komentarzy sugerujących zaskoczenie tym, że Karol Nawrocki ma kontakt z kulturą hip-hopową. W jego ocenie nie jest to nic nadzwyczajnego — argumentował, że osoby wychowane na dużych osiedlach w wielkich polskich miastach w naturalny sposób stykały się z rapem, więc "te dwa światy" wcześniej czy później musiały się przeciąć.