Eurowizyjna propozycja Szemplińskiej nie skradła serca brytyjskiej trenerki wokalnej: "NIE PORYWA. Trzeba podszlifować, skupić się na wokalu"
Alicja Szemplińska będzie reprezentować nasz kraj podczas tegorocznej Eurowizji w Wiedniu. Tymczasem opinie o samej piosence są dość mieszane, co pokazuje zresztą nagranie brytyjskiej trenerki wokalnej.
Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji zbliża się wielkimi krokami. Choć wydawało się, że udział Izraela w rywalizacji mocno skomplikuje sprawę, to ostatecznie większość krajów - poza kilkoma wyjątkami - nie wycofała się z wydarzenia. Do Wiednia pojedzie również reprezentantka Polski - Alicja Szemplińska.
Ekspertka o eurowizyjnym utworze Alicji: "Nie porywa"
Alicja wykona przed fanami konkursu piosenkę "Pray", jednak droga do ewentualnego zwycięstwa będzie dla niej raczej wyboista. Według notowań bukmacherów nasze szanse na wygraną są minimalne (mniejsze niż 1 procent), a Szemplińska obecnie plasuje się na 32. miejscu na 35.
Kwiat Jabłoni o Eurowizji 2026. "Bojkotuję w tym roku ten konkurs i go nie oglądam"
Naszej tegorocznej propozycji na Eurowizję przyglądają się nie tylko fani konkursu, ale także eksperci wokalni. Potencjałowi piosenki "Pray" przyjrzała się teraz brytyjska trenerka wokalna, która funkcjonuje na YouTubie jako Honest Vocal Coach. Jej wnioski nie są krzepiące, ale wspomniała, że piosenka Alicji brzmi jak "God is a Woman" Ariany Grande, więc to już coś.
Myślę, że trzeba to przesłuchać kilka razy, bo na razie wydaje się trochę chaotyczne. Tak bywa, gdy trzeba zmieścić wszystko w trzech minutach.
Sam utwór ocenia natomiast jako "ciężki" i "chaotyczny". Co ciekawe, wskazuje też na pewne nieczystości, które wyłapała podczas występu Alicji na żywo.
Szczerze? Mogłoby być lepiej. Jest w porządku, ale mnie nie porywa. Nie wiem, co będzie dalej z tą piosenką. Myślę, że występ na żywo może zrobić różnicę, a wciąż jest trochę czasu. Jest czas, żeby to podszlifować, skupić się na wokalu, ale jakoś nie czuję tych zwrotek. Są za "niskie" i brzmią trochę daremnie. Nie podobają mi się.
Ekspertka już w tytule wspomniała zresztą, że rok temu nasza propozycja bardziej przypadła jej do gustu. Niestety (lub stety) nie jest to bez znaczenia, bo przypominamy, że to głosy zagranicznych fanów i ekspertów mają tu największe znaczenie, a sami głosować na Alicję nie możemy.
Będziecie trzymać kciuki?