Ewa Kasprzyk przekonuje, że to ona podjęła decyzję o odejściu z "TzG": "To jednak nie jest do końca moja bajka"
Ewa Kasprzyk rozstaje się z "Tańcem z Gwiazdami". W obliczu pojawiających się spekulacji aktorka postanowiła zabrać głos i zapewniła, że to ona podjęła decyzję o odejściu z programu.
Nowa edycja "Tańca z Gwiazdami" przyniesie jedną istotną zmianę - za stołem jurorskim zabraknie Ewy Kasprzyk. Gwiazda filmów z serii "Kogel-Mogel" po pięciu edycjach żegna się z programem. Z komunikatu wydanego przez stację wynikało, że to aktorka podjęła decyzję o odejściu.
Ewa Kasprzyk podjęła decyzję o odejściu z "Tańca z Gwiazdami" ze względu na dużą liczbę innych zobowiązań zawodowych. Aktorka zasiadała w jury najpopularniejszego show w Polsce od jesieni 2024 roku
Inne informacje przekazał jednak Plotek. Według informatorów serwisu Kasprzyk wcale nie planowała rezygnacji, a decyzję o zakończeniu współpracy miał podjąć Polsat.
"Taniec z gwiazdami" stawia na kontrowersje. Czy to przyciągnie widzów przed telewizory?
Ewa Kasprzyk ujawnia, dlaczego odeszła z "Tańca z Gwiazdami"
W obliczu pojawiających się spekulacji głos postanowiła zabrać sama zainteresowana. W rozmowie z Plejadą potwierdziła, że to ona podjęła decyzję o rezygnacji z posady jurorki. Jak wyjaśniła, za takim krokiem stały nowe, bardziej atrakcyjne propozycje zawodowe.
Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty. W ostatniej edycji nie było mnie przez trzy odcinki i nie dlatego, że pojechałam na wakacje. Życie płynie dalej, show must go on. To było ciekawe doświadczenie, ale moim zawodem jest aktorstwo, a nie jurorowanie, prawda? W ogóle się nie wahałam. Ta decyzja jest podyktowana konkretnymi propozycjami. Trzeba było coś wybrać. Przyszły takie, a nie inne zawodowe sprawy, które były nie do pogodzenia. W "Tańcu z gwiazdami" trzeba być dyspozycyjnym przez 10 niedziel i tyle. Myślę, że to nie są rzeczy nieodwracalne
Kasprzyk podkreśliła, że choć praca w jury była ciekawym doświadczeniem i czuła się w tej roli dobrze, doszła do wniosku, że nie jest to do końca jej świat. Zapewnia również, że z Edwardem Miszczakiem i produkcją rozstała się w bardzo dobrych relacjach.
Podjęłam taką decyzję i wszyscy to uszanowali. Nie ma ludzi niezastąpionych. Program ma swoją formułę, to też jest rotacja. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ale to jednak nie jest do końca moja bajka. Wiem, że robiłam tam fajną robotę. Byłam kontrowersyjna, trochę inna niż ci wszyscy jurorzy, ale niestety nie mogę się sklonować. Spekulacje są i zawsze będą i zawsze się pojawiają. W każdym razie rozstaliśmy się w bardzo przyjemnej atmosferze. Dyrektor Miszczak też bardzo pięknie się wypowiedział na mój temat. Myślę, że chyba nie ma do mnie o to żalu
Będzie wam jej brakowało?