Felicjańska też chce przyjmować uchodźców? "Katolicki naród powinien się nad tym przychylić"

"Hejt jest i będzie. Jesteśmy tak potwornie manipulowani przez media publiczne. Nie warto tego oglądać".

Jacek Kurski, odkąd objął funkcję prezesa Telewizji Polskiej, "z powodzeniem" wprowadza do mediów publicznych "dobrą zmianę". Niestety, jego manipulacje i pomysły na nowe programy powodują, że TVP wciąż traci widzów i boryka się z problemami finansowymi. Najnowszym efektem "dobrej zmiany" w mediach publicznych jest odejście Roberta Janowskiego z programu emitowanego od 2o lat, Jaka to melodia.

Polski rząd jako jeden z nielicznych wśród państw Europy stanowczo nie zgadza się na przyjmowanie uchodźców. W toczącej się dyskusji nie brakuje głosów nawołujących do "otwarcia drzwi" imigrantom, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy i nie stanowią realnego zagrożenia dla mieszkańców Polski. Większość przeciwników "islamskich imigrantów" widzi w nich przyszłych terrorystów i zamachowców. Ilona Felicjańska w rozmowie z portalem PrzeAmbitni wyznała, że pomoc jest obowiązkiem, zwłaszcza w tak katolickim kraju, jakim jest Polska:

Pomaganie jest czymś, co zwłaszcza naród tak katolicki jak nasz, powinien się nad tym przychylić. Hejt jest i będzie. Nie oglądam telewizji, nie słucham radia i nie czytam gazet. Jesteśmy tak potwornie manipulowani przez media publiczne. Nie warto tego słuchać i tego oglądać. Są czasy dzielenia nas, a nie jednoczenia.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: www.przeAmbitni.pl

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą