Filip Gurłacz ma dość pytań o relację z Agnieszkę Kaczorowską: "Ciągnie się to za mną, jak smród po gaciach". Będzie jej przykro?
Filip Gurłacz nie kryje irytacji z powodu powracających pytań o jego udział w „Tańcu z Gwiazdami” i relację z Agnieszką Kaczorowską. "Nie udzielam odpowiedzi na pytania dotyczące Agnieszki - w ogóle, żadnych" - zapowiedział przed wywiadem.
Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska tworzyli przed rokiem jedną z najgorętszych par 29. edycji "Tańca z Gwiazdami". Więcej mówiło się jednak nie o ich tańcu, lecz o coraz bliższej relacji między nimi. Sprawy zaszły nawet tak daleko, że aktor publicznie wyznał miłość swojej żonie w trakcie finału show, aby uciszyć pojawiające się plotki.
Cichy bohater, bez którego ja bym nie dał rady, to jest moja żona. Tobie należą się wszystkie owacje na stojąco. Do moich synów, towarzyszyliście mi na każdym korku, może kiedyś to obejrzycie. Tata wraca do domu.
Wydawało się, że znajomość, którą oboje budowali przez kilka miesięcy, przetrwa po programie i przerodzi się w przyjaźń. Nic bardziej mylnego - już w sierpniu, zaledwie kilka tygodni po zakończeniu show, przestali obserwować się na Instagramie.
Lidia Kazen zaprasza Kaczorowską i Rogacewicza do TVN-u!
Filip Gurłacz ma dość pytań o Agnieszkę Kaczorowską
Wygląda jednak na to, że drogi zawodowe Gurłacza i Kaczorowskiej znów się skrzyżują. Aktor dołączył bowiem do ekipy programu "Kocham Cię, Polsko", który będzie emitowany w TVP 2. Gwiazdą publicznej telewizji pozostaje również jego dawna przyjaciółka, wciąż występująca w "Klanie".
Podczas konferencji prasowej poświęconej nowej edycji wspomnianego programu Gurłacz był bombardowany pytaniami nie tylko o ten projekt, ale i o przeszłość w "Tańcu z Gwiazdami".
Nie udzielam odpowiedzi na pytania dotyczące Agnieszki - w ogóle, żadnych
Gurłacz wyraził żal z powodu utrzymujących się plotek, które - jego zdaniem - nigdy nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. Podkreślił, że choć ceni swoją przygodę z tanecznym show, medialny szum wokół rzekomego romansu z Kaczorowską stał się dla niego nie do zniesienia.
Ciągnie się ten temat za nami i te pomówienia, które w tytułach wcale na pomówienia nie wyglądają, ciągną się za nami jak smród po gaciach. Jeżeli media nie są w stanie wyciszyć tego wątku, a szkoda, bo ja bardzo bym chciał o Agnieszce opowiadać i miło wspominam tę historię, to niestety ja muszę postawić granicę. Więc bardzo mi przykro. Proszę mnie o Agnieszkę nie pytać
Myślicie, że będzie jej przykro?