Gessler: "Wielu moich pracowników przyjeżdża z Łomianek. Tam życie jest tańsze, a ja NIE MUSZĘ PODWYŻSZAĆ IM PENSJI!"

Celebrytka nie chce poszerzenia granic Warszawy. "Mojego burmistrza spotykam w sklepie z chlebem".

Na początku miesiąca posłowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili projekt ustawy poszerzającej granice Warszawy. Rada Miasta Warszawy, przeciwna takiemu rozwiązaniu, zapowiedziała już referendum w tej sprawie. Głosowanie zaplanowano na 26 marca. Przeciwko projektowi włączenia podwarszawskich gmin w obręb stolicy protestowali członkowie Komitetu Obrony Demokracji.

Poszerzenie granic Warszawy nie spodobało się również Magdzie Gessler. Mieszkającej w Łomiankach celebrytce odpowiadają niższe podatki oraz znajomość burmistrza ze "sklepu z chlebem". Restauratorka od ponad 20 lat prowadzi w stolicy restauracje. W Dzień Dobry TVN przyznała, że powiększenie Warszawy wiązałoby się z podwyższeniem pensji jej pracowników:

Ja bym nie chciała się przyłączyć do Warszawy, bo wielu moich pracowników przyjeżdża z Łomianek. Tam życie jest tańsze, a ja nie musze podwyższać im pensji! - cieszyła się. To bardzo proste. Im bliżej centrum, tym większe podatki. Jako pani z Łomianek bardzo się cieszę, bo mojego burmistrza spotykam w sklepie z chlebem.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą