Gwyneth Paltrow poleca OSOBLIWE prezenty: pozłacane zabawki erotyczne, czekoladki z dodatkiem grzybków... Skusicie się?
Gwyneth Paltrow od lat prowadzi markę wellness Goop, a jej znakiem rozpoznawczym stały się szokujące i niezwykle drogie produkty. Były już świece o zapachu waginy i plastry "wyrównujące stany emocjonalne", ale to nie koniec. W najnowszym prezentowniku aktorka przeszła chyba samą siebie...
Gwyneth Paltrow na przełomie lat 90. i 00. należała do grona najpopularniejszych hollywoodzkich aktorek. Zdobywczyni Oscara mogła przebierać w rolach, a sławni reżyserzy podsuwali jej swoje scenariusze. Z czasem jednak aktorka stopniowo ograniczała swoją aktywność w świecie filmu, a na boku zaczęła nowy biznes. Paltrow stworzyła Goop - jedną z najbardziej absurdalnych marek wellness. Marka zdobyła ogromną popularność i stała się żywym memem, głównie przez polecane przez siebie produkty.
Zobacz także: Gwyneth Paltrow wspomina błogi haj NA GRZYBKACH: "Poczułam tę piękną woń i stwierdziłam - To pachnie jak moja WAGINA"
Ola Nowak o inlfulencerach w freak fightach: "Reklamodawcy nie patrzą na nich z zainteresowaniem"
Szokujący prezentownik Gwyneth Paltrow
Gwiazda doskonale wie, że to kontrowersja sprzedaje się najlepiej, więc do komponowania tegorocznego prezentownika dla subskrybentek Goop podeszła z należytą starannością. Wśród polecanych przez Gwyneth prezentów znalazły się m.in. pozłacane wibratory w cenach od 129 do 400 dolarów (460-1450 złotych), poduszki erotyczne za 195 dolarów (705 złotych) czy nieco bardziej "klasyczne" propozycje, takie jak torebka Hermes.
Zobacz także: Gwyneth Paltrow OSZUKIWAŁA FANÓW? Sprzedawała plastry "wyrównujące stan emocjonalny" o niewiadomym składzie!
Paltrow zachęca też obserwatorki do zakupu czekoladek z dodatkiem grzybów, roślin i adaptogenów, które obiecują "wzmacniać bliskość". Nie mogło też zabraknąć kalendarza adwentowego, ale w wersji kinky - w przegródkach czekają bowiem na nas pozłacane kajdanki, sznur do bondage, świeca do masażu o zapachu lawendy oraz pozłacany wibrator ze stali nierdzewnej... A to wszystko za "jedyne" 1300 dolarów czyli jakieś ponad 4700 złotych. Według informatorów magazynu "OK!", Gwyneth zależało na szokującej ofercie, która "zachęci do dyskusji".
Skorzystacie z porad Gwyneth i skusicie się na jeden z takich prezentów?