Hakiel dosadnie o kontaktowaniu się z Cichopek przez PRAWNIKÓW: "Nie ma sensu rozmawiać z kimś, kto mnie OKŁAMYWAŁ I OSZUKIWAŁ"
Marcin Hakiel wpadł do studia portalu Kozaczek i udzielił obszernego wywiadu, podczas którego nie brakowało tematów prywatnych. Opowiedział między innymi o kontakcie z byłą żoną, który dziś odbywa się głównie za pośrednictwem prawników.
Marcin Hakiel w 2022 roku rozwiódł się z Katarzyną Cichopek. Byli małżonkowie doczekali się dwóch pociech: 16-letniego Adama i 12-letniej Heleny. Po rozstaniu oboje ułożyli sobie życie na nowo. Tancerz wiedzie wspólne życie z Dominiką Serowską, z którą ma syna, a aktorka w ubiegłym roku poślubiła Macieja Kurzajewskiego.
Marcin Hakiel o kontakcie z byłą żoną
Teraz Marcin Hakiel udzielił obszernego wywiadu portalowi Kozaczek. Podczas rozmowy nie mogło zabraknąć tematu kontaktu z byłą żoną. Tancerz został zapytany o to, jak podchodzi do sprawy rozmawiania z Katarzyną Cichopek za pośrednictwem prawników. Prowadzący, Wiktor Krajewski, zaczepnie nawiązał do pism, które od byłej żony otrzymuje jego rozmówca.
Wiesz co, ja wychodzę z założenia, że to jest chyba mimo wszystko najzdrowszy kontakt. Skoro dwójka dorosłych ludzi po 17 latach bycia razem zdecydowała, że nie chcą być razem, to jaki jest sens rozmawiania. Nie ma za bardzo sensu, jeszcze biorąc pod uwagę okoliczności, w których to rozstanie miało miejsce. Dla mnie nie ma sensu rozmawiać z kimś, kto mnie wielokrotnie okłamywał, oszukiwał. Bo co ja mam teraz, się zastanawiać, czy mi mówi prawdę, czy nie, i co to będzie. Lepiej jest, jak każdy sobie żyje i nie mieć tego kontaktu po prostu. Czasem wysłać jakiegoś maila, jak coś potrzeba - mówił.
W tej samej wypowiedzi odniósł się także do wspominanych pism od byłej żony.
A te pisma, to wiesz, pismo przyjmie wszystko. Prawnik z chęcią napisze, bo potem wystawi za to pismo fakturę. Ja do tego podchodzę czysto ekonomicznie. (...) Nawet kiedyś jak dostałem pismo od prawnika byłej, to mu odpisałem na maila, że "z całym szacunkiem, ale szkoda papieru". Niech się każdy zajmie swoim życiem i tyle - podsumował.
Dopytywany o to, czy ta sytuacja jest dla niego obciążająca, odparł krótkie i przeciągłe "nie". Przypomnijmy, że Dominika Serowska wspominała o pismach od Katarzyny Cichopek w maju w podcaście Pudelka. Wówczas sprawa dotyczyła "zaprzestania obrażania i naruszana dóbr osobistych".
Zobacz także: Marcin Hakiel szczerze o swoim uzależnieniu od alkoholu. "Ja na pewno lubiłem za dużo wypić na imprezach"