Helena Englert grzeje na hulajnodze i łamie przepisy z kozakiem na nodze (ZDJĘCIA)
Helena Englert już niebawem wkroczy na parkiet "Tańca z Gwiazdami". Treningi trwają, a tymczasem naczelne polskie "nepo baby" wyruszyło na miasto, żeby ogarnąć kilka codziennych spraw. Słonko grzało, więc zdecydowała się na... kozaki.
Helena Englert wytrwale walczy o to, aby zerwać z łatką naczelnego polskiego "nepo baby". Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny nagrywa piosenki, koncertuje, a niebawem wkroczy na parkiet "Tańca z Gwiazdami". Co prawda nie ma złudzeń, że wygra, bo "ludzie jej nie lubią", ale treningi trwają.
W przerwie od przygotowań do debiutu w show Polsatu Hela wybrała się na miasto, aby załatwić kilka codziennych spraw. Paparazzi uchwycili ją przy bankomacie, do którego zajechała hulajnogą elektryczną. Skryta za oksami Chanel Hela zrobiła to, po co przyjechała, a następnie ruszyła w dalszą podróż po stolicy.
Tego dnia żar lał się z nieba, więc jej stylówka może budzić pewne zdziwienie. Ciuchy miała jak najbardziej na lato, natomiast stopy z jakiegoś powodu gotowała w kozakach. Nieco inną sprawą są ustalenia "Super Expressu", który odnotował, że Hela złamała przepisy. Nie sądzimy natomiast, aby tak "sroga" kara była dla niej jakąkolwiek przestrogą.
Dobre wrażenie zepsuł jednak brak znajomości przepisów. Aktorka przejechała na hulajnodze po przejściu dla pieszych. Za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości 100 zł.
Zobaczcie, jak Hela krążyła po stolicy w upalny dzień. Rozpoznalibyście ją na ulicy?
W różowej ekipie z wyboru i pasji. Show-biznesowa archeologia, śniadaniówkowy krindż i nieoczekiwane zderzenia celebryckich uniwersów to mój żywioł. Wiem, ile lat ma Małgorzata Rozenek, czemu "padły" loki Magdy Gessler i co na ten temat sądzi Ewa Minge. Dowiecie się i Wy - w końcu nikt nie czyta, wszyscy wiedzą wszystko ;)