Ponad 20 lat temu Jan Mela zapisał się na kartach historii jako najmłodszy zdobywca obu biegunów Ziemi w ciągu jednego roku, a zarazem pierwsza osoba z niepełnosprawnością, która dokonała tego niezwykłego wyczynu. Niezwykła historia polskiego podróżnika doczekała się nawet ekranizacji w postaci filmu "Mój biegun", w którym w postać Janka wcielił się Maciej Musiał.
WIDEOMandaryna szczerze o nauce tańca towarzyskiego przed "TzG": "Nie jest tak łatwo, JAK MI SIĘ WYDAWAŁO. Sala zweryfikowała""
Przed laty Jasiek Mela chętnie udzielał się w mediach - regularnie gościł w prasie, a nawet wziął udział w "Tańcu z Gwiazdami". Z czasem działacz społeczny podjął jednak decyzję o wycofaniu się z show-biznesu i rezygnacji z życia na medialnym świeczniku.
Jak wygląda życie prywatne Janka Meli? Podróżnik spełnia się jako ojciec czwórki dzieci
Dziś Jan Mela skupia się przede wszystkim na działalności charytatywnej oraz życiu rodzinnym. Działacz stale rozwija swoją fundację "Poza Horyzonty". Został nawet odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Prywatnie spełnia się u boku ukochanej Magdaleny, z którą w 2021 roku stanął na ślubnym kobiercu. Małżonkowie wychowują razem trójkę pociech: urodzoną dwa lata przed ich ślubem córkę Jadwigę, urodzonego w 2021 roku synka Kazimierza oraz niespełna 3-letnią Zosię. Podróżnik ma również syna z poprzedniej relacji, który mieszka ze swoją mamą.
Jan Mela na nowych zdjęciach pokazał 6-letnią córkę Jadwigę
Choć Jan Mela rzadko bywa na salonach, wciąż pozostaje w kontakcie z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. To właśnie tam opublikował serię nowych zdjęć z wyprawy w Tatry, na których zaprezentował ujęcia z 6-letnią Jadwigą.
Na kadrach widać uśmiechniętego podróżnika z protezą nogi, pozującego na szlaku w objęciach z córką, a także samą dziewczynkę pomykającą po kamienistej ścieżce. Wycieczka na Kasprowy Wierch była dla nich wyjątkowym doświadczeniem, którym Mela podzielił się w opisie pod postem.
I moja największa radość i duma tego weekendu - wejście z 6-letnią córką z Kuźnic na Kasprowy Wierch. Może to nie górski hardkor, ale dla nas to dużo. Ja się wspierałem protezą (50 proc. mniej szans na kontuzję), Jadzia szła o własnych nogach ;) A raczej pomykała jak górska kozica. "Nie widzę żadnych gór" powiedziała 3-letnia Zosia. Musiałem więc ze starszą Jadzią to sprawdzić. Za mgłą, ale na szczęście były - napisał z rozczuleniem.
Słodko?