Janachowska wspomina komunię: "Miałam stres, czy wprowadzą alby. Chciałam mieć piękną sukienkę!"

"Miałem to w nosie jak wyglądałem. Założyłem i już" - wspomina Woliński. "Zaprojektowałem sobie strój na komunię. Krótkie spodenki i długie skarpety" - dodaje Stanek.

Komunia Święta to wielkie wydarzenie nie tylko dla dzieci. Pieczołowicie przygotowują się do okresu komunijnego również programy śniadaniowe. W tym roku redakcja Dzień Dobry TVN stara się stanąć na wysokości zadania doradzając, jak ubrać dziecko oraz pomóc w wyborze prezentów dla dzieci.

Po radach Eweliny Rydzyńskiej, która stwierdziła, że koszt całej komunijnej stylizacji może być zbliżony do sukni... panny młodej, a Anna Ibisz polecała kupno drona, przyszedł czas na spotkanie z celebrytami. Leszek Stanek, Dawid Woliński i Anna Janachowska opowiedzieli o swoich komunijnych stylizacjach. Ekspertka od ślubów obawiała się, że Komunię Świętą będzie musiała przyjąć w niemodnej i skromnej albie:

Mam takie coś, że te najważniejsze suknie w moim życiu trzymam. Nie chciałam alby, chciałam mieć piękną sukienkę. Miałam stres, czy wprowadzą alby. Na szczęście mogłam sobie wybrać suknię. Nadal mam tę sukienkę.

To był uniform. Miałem garniturek z wielką muchą ze sklepu. Miałem to w nosie jak wyglądałem. Założyłem i już - stwierdził Dawid Woliński.

Miałem 9 lat, zaprojektowałem sobie strój na komunię. Babcia była krawcową. Szyłem garniturek u pana krawca, chciałem krótkie spodenki i długie skarpety. Była afera - wspomina Stanek. Jedyny miałem krótkie spodnie. Do dziś został mi fetysz krótkich spodenek.

**_

Obraz

_**

**_

Obraz

_**

**_

Obraz

_**

**_

Obraz

_**

**_

Obraz

_**Źródło: Newseria

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą