Jarosław Boberek przeżył DRAMATYCZNY WYPADEK: "Właściwie z twarzy zostało mi tylko oko"

Jarosław Boberek po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o dramatycznym wypadku, który mógł zakończyć się dla niego tragicznie. "Byłem ewenementem w medycynie, bo przy tego typu urazach kości się rozpryskują" - wspomina.

Jarosław BoberekJarosław Boberek
Źródło zdjęć: © AKPA

Jarosław Boberek od lat należy do ścisłej czołówki polskich aktorów dubbingowych i trudno znaleźć kogoś, kto nie kojarzyłby jego charakterystycznego głosu. Przez lata użyczył go dziesiątkom, jeśli nie setkom, kultowych bohaterów animacji.

Najbardziej zapamiętany pozostaje jako Julian z "Madagaskaru", którego nie tylko głosem mówił, ale i śpiewał w przebojowym "Wyginam śmiało ciało". Boberek ma jednak na koncie znacznie więcej niż dubbing - regularnie pojawiał się także w filmach i serialach, a szeroka publiczność pokochała go m.in. za rolę posterunkowego w "Rodzinie zastępczej".

Boberek o cieniach popularności. "Składamy się ze słabości. To źle?"

Jarosław Boberek opowiedział o dramatycznym wypadku

Prywatnie aktor stroni od medialnego zgiełku i rzadko dzieli się szczegółami ze swojego życia osobistego. Nie jest aktywny w mediach społecznościowych, a wywiady dotyczące spraw prywatnych należą u niego do wyjątków. Taki wyjątek zrobił jednak w podcaście "Postanawiam Pomagać", gdzie po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o dramatycznym wypadku, który odcisnął trwałe piętno na jego ciele i psychice. Boberek doznał wówczas poważnych obrażeń twarzy, a jego życie znalazło się w realnym niebezpieczeństwie.

Miałem wypadek, w którym mnie bardzo mocno skasowało. Właściwie z twarzy zostało mi tylko oko. Pogruchotały się tam kości. Byłem ewenementem w medycynie, bo przy tego typu urazach kości się rozpryskują. Robi się przysłowiowy "pędzel", a mi kości nosa wytrzymały to uderzenie i wbiły się w śródczaszkę. Nie ma co o tym opowiadać, bo to martyrologia niepotrzebna. W każdym razie, wszystko zawisło na włosku

- powiedział.

Jak dodał, rekonwalescencja była dla niego czasem refleksji i wdzięczności za wsparcie bliskich. Przyznał, że choć początkowo trudno było mu przyjmować pomoc, to otworzyło go to na nowe wrażliwości. Dzięki temu zaczął także angażować się w pomoc innym, traktując to jako formę spłacania długu wdzięczności.

Jarosław Boberek
Jarosław Boberek © KAPiF | KAPIF.pl, � by KAPIF.pl
Jarosław Boberek
Jarosław Boberek © KAPiF | KAPIF.pl, � by KAPIF.pl
Jarosław Boberek
Jarosław Boberek © KAPiF | KAPIF.pl, � by KAPIF.pl
Jarosław Boberek
Jarosław Boberek © AKPA | AKPA
Jarosław Boberek
Jarosław Boberek © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą