Jerzy Bończak szczerze o emeryturach artystów: "Ja nie narzekam"
Temat wysokości emerytur artystów od lat wzbudza skrajne emocje. Głos w sprawie zabrał Jerzy Bończak. Aktor nie ukrywał, że rozumie narzekania kolegów po fachu. Sam jednak może cieszyć się dostatnim życiem, bowiem ciągle jest aktywny zawodowo.
Temat emerytur gwiazd już od lat rozpala media do czerwoności. Nie jest tajemnicą, że znani oraz lubiani ochoczo rozprawiają na temat wysokości otrzymywanych lub jedynie wyliczonych przez ZUS świadczeń emerytalnych. Najczęściej głośno jest o tych niskich kwotach, które są efektem nieopłacania składek...
Publicznie o wysokości swojego świadczenia mówił chociażby Andrzej Rybiński, który jakiś czas temu stwierdził, iż otrzymywanie świadczenie emerytalne nie wystarczyłoby mu nawet na wykarmienie kotów. Teresa Lipowska zdradziła natomiast, że przez niską emeryturę nadal musi pracować.
"Sanatorium miłości". Anita Nowicka zdradza, co myśli o dodatkach dla emerytów: "Ja mam 2600 zł emerytury"
Głos w sprawie świadczeń emerytalnych gwiazd zdecydował się również zabrać Jerzy Bończak. Jeden z najbardziej popularnych aktorów w kraju może pochwalić się dużym dorobkiem zawodowym. Mimo ukończonych 76 lat, Jerzy nie zamierza przechodzić na emeryturę.
Jerzy Bończak o swojej emeryturze
Aktor w rozmowie z "Plejadą" stwierdził, że praca to nie tylko jego zawód, ale też życiowa pasja. Według Bończaka narzekania dotyczące niskich emerytur to nie tylko problem artystów, lecz wszystkich ludzi, którzy chcieliby wyższych świadczeń. Aktor jednak nie narzeka, ponieważ fundusze na życie zapewnia mu praca.
To jest nie tylko przypadłość artystów, że emerytura jest zbyt niska. Nie przepisywałbym tylko tego artystom. Każdy człowiek ma takie marzenia lub chęci, żeby jego emerytura była wyższa. Powiem szczerze, że ja nie narzekam, dlatego że ciągle jeszcze pracuję i te honoraria, które otrzymuję za pracę, pozwalają mi spokojnie żyć. Nie muszę się opierać tylko i wyłącznie na emeryturze - stwierdził Jerzy Bończak podczas wspomnianej rozmowy.
Fajnie, że wciąż może sobie dorobić?
ZOBACZ TAKŻE: Agnieszka Fitkau-Perepeczko ma dwie emerytury: "OBIE SĄ DZIADOWSKIE". Podała dokładne kwoty