Jessie J TRAFIŁA DO SZPITALA na chwilę przed koncertem: "Myślałam, że złamałam kark" (FOTO)
Jessie J przed koncertem w Pekinie uderzyła się głową. To zmusiło ją do wizyty w szpitalu oraz specjalnych badań. Piosenkarka przekazała fanom diagnozę. Nie ukrywała, że obawiała się najgorszego.
Jessie J na początku czerwca ubiegłego roku podzieliła się z fanami wstrząsającą wiadomością. Wówczas zdiagnozowano u niej nowotwór piersi. Przez problemy ze zdrowiem wokalistka musiała zmienić plany zawodowe. Nie ukrywała, że bardzo to przeżyła.
Występy, które pierwotnie miały się odbyć jesienią 2025 roku, zostały przełożone na wiosnę 2026 roku. Mimo trudnych przeżyć piosenkarka nie zwalnia tempa i obecnie wciąż aktywnie koncertuje. Przed występem w Pekinie Jessie doświadczyła jednak nieprzyjemnego incydentu, którym podzieliła się w mediach społecznościowych.
ZOBACZ TAKŻE: Jessie J przemówiła do fanów po mastektomii. Zdobyła się nawet na żart. "Sutek wrócił na swoje miejsce"
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Jessie J trafiła do szpitala
Artystka opublikowała w sieci materiał, w którym tłumaczyła, że uderzyła głową w dach samochodu i musiała natychmiast skorzystać z pomocy medycznej. Jessie J przyznała internautom, że przez chwilę była niemal pewna, iż doszło u niej do złamania karku. Jak można zobaczyć, konieczne było badanie rezonansem magnetycznym.
Myślałam, że złamałam kark - przyznała.
Badania wykazały, że piosenkarka doznała poważnego naciągnięcia mięśni szyi, a także pleców. Choć kontuzja była bolesna, to nie wymagała specjalistycznego leczenia. Jessie J nie odwoływała występu, ale musiała wspierać się lekami przeciwbólowymi.
ZOBACZ TAKŻE: Jessie J wróciła na scenę i ZALAŁA SIĘ ŁZAMI. "Dziś mijają cztery lata od śmierci mojego dziecka" (WIDEO)