Ta informacja ucieszyła każdego prawdziwego Polaka. Decyzja o wznowieniu kultowego "Rancza" była w końcu wyczekiwana przez fanów od lat. Informację o nowej serii, która przyjmie formę miniserialu, ogłosił producent Maciej Strzembosz za pośrednictwem mediów społecznościowych. Nowa produkcja będzie liczyć sześć odcinków i stanie się symbolicznym pożegnaniem z uwielbianymi bohaterami z Wilkowyj. Zamknięcie, na jakie wszyscy zasłużyli: aktorzy, bohaterowie, no i oczywiście fani.
Na wieść o powrocie serialu entuzjastycznie zareagowali również aktorzy, m.in. Cezary Żak i Katarzyna Żak, a także Piotr Pręgowski, czyli ikoniczny Patryk Pietrek, jeden ze stałych bywalców ławeczki oraz jego żona Ewa Kuryło, która wciela się w rolę dyrektorki szkoły w Wilkowyjach, a później ministry edukacji.
Wspólnie z moją żoną Ewą jesteśmy bardzo szczęśliwi i wzruszeni tą informacją. Emocje są ogromne. Wrócimy do wspaniałego miejsca, które pokochaliśmy. Trudno powiedzieć cokolwiek sensownego, bo jest w nas teraz prawdziwa burza uczuć. Trzeba jednak uważać, żeby nie powiedzieć czegoś głupiego. Wystarczy, że się gra niemądrego, to lepiej nie gadać już głupot
Jak wygląda prawdziwa wieś z Rancza? Odwiedźcie z nami Wilkowyje
Piotr Pręgowski nie zna fabuły ostatniego sezonu "Rancza".
Piotr Pręgowski w rozmowie z "Plejadą" wspomniał, że powrót "Rancza" był mu bliski, gdyż pytania o serial towarzyszyły mu niemal na każdym kroku.
Myślę, że to jest ulga dla wszystkich. To w ogóle fascynujące, bo jeżdżę z koncertami i gdy pytam, czy są jakieś pytania, prawie zawsze pada pytanie o "Ranczo" - czy będzie, czy nie. Z dumą i pewnością siebie odpowiadam wtedy: albo będzie, albo nie. (śmiech) To świadczy o tym, że chyba nie musimy obawiać się o oglądalność
Szczegóły fabuły nowej serii pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą. Piotr Pręgowski podkreślił, że scenariusz jest nieznany, a same kwestie produkcyjne to dla niego "wysokie progi". Niemniej jednak optymizm nie opuszcza aktora, który wyjątkowo zżył się z postacią Patryka Pietrka. Biorąc pod uwagę nastroje, nie ma się co dziwić, że wątpliwości co do sukcesu nadchodzącej produkcji brak.
Gdyby oni wszyscy chcieli przyjść (fani - przyp. red.)… Myślę, że premierowy odcinek powinien odbyć się na Stadionie Narodowym - rozmowy z aktorami - a potem emisja w telewizji. Liczy na minimum 10 mln widzów
Myślę, że jesteśmy skazani na sukces. Jakoś będziemy musieli unieść z godnością ten "krzyż" sukcesu, razem z całą widownią
A wy czekacie na finał "Rancza"?
Zobacz: Serialowa Wioletka z "Rancza" obwieszcza, że SCHUDŁA. Tak dziś wygląda Magdalena Waligórska (FOTO)