Dla tych, którzy rzadko zapuszczają się w youtubowe odmęty, przypominamy: Angelika "Andziaks" Trochonowicz to dziś jedna z najpotężniejszych polskich influencerek. Rozpoznawalność zdobyła, dzieląc się z widzami swoją codziennością, która z biegiem lat stawała się coraz bardziej luksusowa.
Zobacz: UWAGA: 5-letnia córka Andziaks poznała brata, a w nagrodę dostała... IPHONE'A. Fajnie? (WIDEO)
Dziś Andziaks i jej mąż Luka słyną z zamiłowania do marek premium, egzotycznych podróży i organizowania imprez z takim rozmachem, że niejedna gwiazda Hollywood mogłaby spalić się ze wstydu. Ich ślub okrzyknięto "polskim royal wedding", więc można było się spodziewać, że kolejne rodzinne uroczystości również będą opływać w luksusy.
WIDEOSklep Andziaks oblany sztucznymi ODCHODAMI!
Andziaks zorganizowała chrzest, którego nie powstydziłyby się Kardashianki
W minionym tygodniu rodzina celebrowała chrzest najmłodszego członka rodu, synka Franco. Jak na Andziaks przystało, wydarzenie nie mogło być po prostu "zwykłym obiadem w restauracji". Celebrytka zadbała o to, by impreza zaparła dech w piersiach: eleganckie wnętrza, morze pastelowych kwiatów, bajkowe dekoracje i zjawiskowe kreacje. Nie zabrakło też oczywiście znanych gości, a wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik i idealnie prezentować się w kadrze.
Andziaks zafundowała 5-letniej córce profesjonalny makijaż na chrzest brata
Przygotowania do tak ważnego eventu wymagały oczywiście sztabu specjalistów. Andziaks, by na zdjęciach prezentować się nieskazitelnie, oddała się w ręce swojej bliskiej przyjaciółki i ulubienicy polskich celebrytek - Magdy Pieczonki. Wizażystka zadbała o perfekcyjny, rozświetlony "glam" influencerki.
Na nagraniach zza kulis, które obiegły sieć, uwagę przykuwa jednak uroczy i dla niektórych pewnie nieco zaskakujący obrazek. Okazuje się, że na profesjonalnym fotelu przed lustrem zasiadła również starsza siostra Franco, 5-letnia Charlie! Dziewczynka z pełną powagą i wpatrzona w swoje odbicie pozwoliła cioci Magdzie na nałożenie na swoją buzię lekkiego, dziecięcego makijażu.
Niewinna zabawa u zaprzyjaźnionej wizażystki czy lekka przesada? Co o tym myślicie?