Joanna Racewicz dzieli się refleksją po odwiedzeniu grobu męża: "Chodzi o pamięć o ludziach czy o WYŚCIG, czyj wieniec bardziej godny?"
Joanna Racewicz wybrała się na warszawskie Powązki w 16. rocznicę feralnego lotu do Smoleńska. Dziennikarka sfotografowała bogato ozdobione groby ofiar katastrofy. Przy okazji skierowała wzruszające słowa do ukochanego męża.
To już 16 lat od jednej z największych tragedii w powojennej historii naszego kraju. Śmierć 96 osób, w tym pary prezydenckiej, obecnych na pokładzie samolotu wojskowego, połączyła w bólu wszystkich rodaków. Dziś politycy upamiętnili ofiary katastrofy smoleńskiej.
10 kwietnia jest niezwykle refleksyjnym dniem dla tych, którzy stracili w katastrofie swoich najbliższych. Minister edukacji Barbara Nowacka podzieliła się wspomnieniem zmarłej mamy. Z kolei Joanna Racewicz opublikowała niezwykle przejmujący wpis dedykowany mężowi, Pawłowi Janeczkowi, porucznikowi Biura Ochrony Rządu. Wdowa zamieściła jedno z jego ostatnich zdjęć, do którego zapozował z ich maleńkim wówczas synem, Igorem.
Tyle bym dała, żeby spotkać Ciebie. Na moment. Ostatni. Wyczekać tę małą chwilę, gdy Bóg zaśnie. Zmęczony natłokiem myśli, próśb i intencji. Wtedy łatwiej zmylić czujność jego aniołów. Uchylić błękitne bramy cichutko. Na mgnienie. Dotknąć Twojej dłoni, jakby czas nie pękł. Jakby nic się nie stało. Niebo wciąż całe. Jakbyś wyszedł na chwilę i zaraz miał wrócić. Tak, jak obiecywałeś, kiedy wstawał świt. Słowem na progu, co będzie tylko nasze
Joanna Racewicz o swoim mocnym wpisie o podkomisji Macierewicza: "Piekielnie trudno o narodową zgodę"
Joanna Racewicz pokazała groby ofiar katastrofy smoleńskiej
Dziennikarka, tak jak w każdą rocznicę, odwiedziła Cmentarz Wojskowy na warszawskich Powązkach. Jej uwagę przykuło kilkadziesiąt wiązanek upamiętniających ofiary katastrofy. Na gorąco podzieliła się z obserwującymi swoim spostrzeżeniem.
Za każdym razem, z każdą rocznicą zachodzę w głowę - chodzi o pamięć o ludziach czy o wyścig, czyj wieniec bardziej godny?
Pomimo tej gorzkiej refleksji Joanna Racewicz doceniła dowody pamięci i "szczerych emocji", choć, jak przyznała, lepiej okazać je gestem lub symbolem niż "morzem kwiatów". Po chwili zamieściła też zdjęcie łudząco podobnych wiązanek złożonych przez prezydenta i premiera, zastanawiając się, czy korzystają z usług tej samej kwiaciarni. Zamieściła nawet ankietę mającą na celu rozwianie wątpliwości lub potwierdzenie jej opinii.