Joanna Senyszyn ZMIENIŁA TESTAMENT po śmierci męża: "Nie wiadomo, co nas czeka"
Joanna Senyszyn i jej mąż od początku wiedzieli, że nie będą mieć dzieci, dlatego zaraz po ślubie spisali testamenty. W najnowszym wywiadzie polityczka ujawniła, że zmian w swoim dokumencie dokonała od razu po śmierci Bolesława. Jak to tłumaczyła?
Joanna Senyszyn oraz jej mąż Bolesław spisali swoje testamenty tuż po ślubie, 50 lat temu. Ich decyzja wynikała z faktu, że od początku nie planowali mieć dzieci, więc uznali, że to najlepsze rozwiązanie. Polityczka jest przekonana, że lepiej myśleć o takich sprawach wcześniej, niż później żałować.
Wiedzieliśmy, że skoro nie będziemy mieć dzieci, to powinniśmy na siebie zrobić te testamenty. [...] Człowiek nie chce myśleć o tym, że umrze, a ci bliscy z kolei tak się krępują powiedzieć: "No, może byś zrobił testament, żeby było łatwiej później". A jednak zostaje grono ludzi żyjących i dlatego musimy myśleć o tym, co będzie po śmierci
Andrzej Seweryn o emeryturach artystów: "Jest mi przykro"
Joanna Senyszyn zmieniła testament po śmierci męża
Senyszyn w wywiadzie ujawniła też, że zmieniła swój testament od razu po śmierci męża, który zmarł w lutym ubiegłego roku. Jak wyznała była kandydatka na prezydenta Polski, jej zdaniem ważne jest planowanie na przyszłość, mimo że w naszej kulturze rzadko mówi się o śmierci.
Zrobiłam nowy testament natychmiast, dlatego że nigdy przecież nie wiadomo, co nas czeka
W niedługim czasie po tej osobistej tragedii Senyszyn zdecydowała się wziąć udział w wyborach prezydenckich. Praca stała się sposobem na oderwanie myśli i ucieczkę od żałoby, a wieczorne zmęczenie wynikające z mnogości obowiązków okazało się mentalnym ratunkiem.
Po stracie takiej najbliższej osoby to jedyne, co nas może uratować, to praca, wpaść w wir zajęć, żeby po prostu nie myśleć. Człowiek wieczorem zmęczony pada na łóżko, zasypia i się nie zastanawia