O życiu prywatnym Katarzyny Bosackiej w ostatnich latach mówiło się sporo - i nie bez powodu. Dziennikarka przez 26 lat była związana małżeństwem z Marcinem Bosackim. Po rozstaniu Bosacka ułożyła sobie życie na nowo i ma nowego męża. Nie ukrywała jednak, że rozwód zalicza do swoich najbardziej bolesnych doświadczeń.
Roksana Węgiel broni ślubu Oli Nowak. "najwięcej jadu jest od osób, które są zazdrosne i chciałby mieć takie wesele" (WIDEO)
W kwietniu tego roku Bosacka była jedną z gościń panelu "Być blisko samej siebie", zorganizowanego w ramach wydarzenia dla czytelników "Wysokich Obcasów" w Chorzowie. Dziennikarka wróciła wówczas myślami do rozstania i szerzej spojrzała na minione dwie dekady własnego życia, które podsumowała w gorzkich słowach, mówiąc m.in., że przez lata działała jak "robot wielofunkcyjny" i że od losu "dostała mocno w pysk".
Katarzyna Bosacka o relacjach z eksmężem
W trakcie rozmowy Bosacka podkreślała, że w najtrudniejszym momencie przełomem okazała się profesjonalna pomoc. W jej przypadku była to zarówno praca w rozmowach ze specjalistą, jak i wsparcie farmakologiczne.
Przez ponad 20 lat funkcjonowałam jako robot wielofunkcyjny. Nowe dzieci, nowe programy, logistyka, dom. W tym wszystkim w ogóle nie było mnie. Byłam jak klasyczna mama podczas Wigilii: wszyscy się cieszą, a ona siedzi z kocią mordką, bo jest tak przemęczona, że ledwo oddycha. Aż w końcu życie mi się wywaliło do góry nogami. Z dnia na dzień dostałam od losu mocno w pysk i wpadłam w totalny dół rozpaczy.
Wątek kontaktów z byłym mężem pojawił się także w rozmowie Bosackiej z "Plejadą". Dziennikarka przyznała wtedy, że mimo trudnego rozstania udało im się dojść do porozumienia, a obecne relacje z Marcinem Bosackim określiła jako "poprawne".
Z moim byłym mężem jesteśmy w poprawnych stosunkach. Z perspektywy czasu jestem mu za to bardzo wdzięczna. Mam teraz fantastycznego, ciepłego i kochanego mężczyznę u boku. Nasz patchwork rodzinny funkcjonuje dobrze.