Katarzyna Glinka w pierwszym wywiadzie PO ROZSTANIU: "Miałam poczucie absolutnej porażki i jeszcze większe poczucie WINY"

Maks
Katarzyna Glinka w PIERWSZYM wywiadzie PO ROZSTANIUKatarzyna Glinka w PIERWSZYM wywiadzie PO ROZSTANIU
Źródło zdjęć: © Instagram

Katarzyna Glinka w najnowszym wywiadzie otworzyła się nieco na tematy związane z życiem prywatnym, opowiadając m.in. o rozstaniu i pracy nad sobą. "Nie zamierzam zaszyć się w kącie i płakać" - mówi.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Katarzyna Glinka przez lata należała do grona gwiazd, które za cel postawiły sobie ochronę życia prywatnego. Aktorka konsekwentnie milczała na temat spekulacji, jakie pojawiały się w kolorowej prasie na temat jej życia uczuciowego. W lipcu w mediach zaczęły pojawiać się informacje, jakoby gwiazda znana z "Barw szczęścia" rozstała się Jarosławem Bienieckim, zrywając tym samym zaręczyny.

Para wychowywała wspólnie dwuletniego synka Leona, który był owocem ich uczucia, a także 10-letnieg Filipa (syna z poprzedniego związku z Przemysławem Gołdonem). Katarzyna i Jarosław unikali medialnego zainteresowania i tylko sporadycznie pojawiali się wspólnie na celebryckich eventach. W lipcu gwiazda w rozmowie z "Super Expressem" potwierdziła, że spekulacje na temat ich kryzysu były prawdą.

To prawda, nasz związek się zakończył, ale tylko tyle mogę powiedzieć. Brak mi po prostu słów, by to komentować - mówiła przed paroma miesiącami aktorka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Wojenki WAGs i powrót Joli Rutowicz


W końcu aktorka zdecydowała się na udzielenie pierwszego wywiadu po rozstaniu. W rozmowie z "Party" opowiedziała, że po rozwodzie z pierwszym mężem spotkała się z wieloma przykrymi komentarzami ze strony kobiet i internautów, będąc nazywana "starą panną", "samotną matką", czy "rozwódką, której nikt już nie zechce".

Te słowa były jak stygmaty, a moje niskie poczucie własnej wartości nie pozwalało ich ignorować. Miałam 37 lat, poczucie absolutnej porażki i jeszcze większe poczucie winy. Wydawało mi się, że to koniec świata. Dziś już wiem, że straciłam kilka lat życia na zadręczanie się tym, co inni o mnie myślą, bo jestem sama. Tak jakby o wartości kobiety świadczyło posiadanie partnera - przyznała Glinka w rozmowie z magazynem.

Glinka podkreśliła, że jest zwolenniczką walki o relację, jeśli tylko wciąż tli się uczucie i ogień, bez których związek tak naprawdę nie ma sensu.

Nie jestem orędowniczką rozwodów. Uważam, że jeśli ze strony obojga partnerów uczucie nie wygasło, trzeba o tę rodzinę zawalczyć. Pójść wspólnie na terapię, rozmawiać, nie odpuszczać, bo wierzę, że problemy można przepracować - dodała.

Mimo kłód rzucanych przez życie pod nogi, Kasia z optymizmem patrzy w przyszłość i wszystkie siły zamierza skupić na sobie oraz dzieciach.

Mam 45 lat, dwoje dzieci, w tym jedno naprawdę małe, i nie zamierzam zaszyć się w kącie i płakać, bo nie wiem, jak potoczy się dalej moje życie. Choć kiedyś pewnie tak bym zrobiła. Ale postanowiłam się zmierzyć z tym, jaką historię napisało mi życie, i zwyczajnie chcę zawalczyć o siebie - powiedziała Glinka w rozmowie z Magdaleną Jabłońską-Borowik.

Na koniec aktorka zapewniła, że nie czeka już na księcia z bajki, ale nie zamyka się na nowe uczucie, które z pewnością dodałoby wprowadziłoby wiele radości do jej życia.

Jeśli ktoś kiedyś do mnie dołączy, to [moje życie - przyp. red.] będzie po prostu jeszcze piękniejsze - podkreśliła.

Katarzyna Glinka będzie się sądzić z eksanrzeczonym o alimenty
Katarzyna Glinka będzie się sądzić z eksanrzeczonym o alimenty © AKPA | AKPA
To koniec narzeczeństwa Katarzyny Glinki i Jarosława Bienieckiego. Aktorka i jej eks komentują
To koniec narzeczeństwa Katarzyny Glinki i Jarosława Bienieckiego. Aktorka i jej eks komentują © AKPA
Katarzyna Glinka nie ma szczęścia do mężczyzn
Katarzyna Glinka © AKPA
Katarzyna Glinka otwiera się w refleksyjnym wpisie
Katarzyna Glinka otwiera się w refleksyjnym wpisie © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą