Katarzyna Sokołowska szczerze o macierzyństwie i bezpłodności: "Nie ma co się samobiczować. Każdy ma swój moment na to"
Katarzyna Sokołowska zadebiutowała w roli mamy tuż przed przekroczeniem 50-tki. W najnowszym wywiadzie reżyserka pokazów mody opowiedziała o wyboistej drodze do macierzyństwa.
Katarzyna Sokołowska działa w show biznesie od dawna, pełniąc role reżyserki pokazów mody i jurorki w "Top Model". Mimo długiego show-biznesowego stażu, dopiero w 2022 roku gwiazda TVN-u zaliczyła awans w celebryckiej hierarchii, a wszystko za sprawą ciąży, w którą zaszła dzięki metodzie in vitro. Ivo Lew jest owocem związku Kasi z przedsiębiorcą Arturem Kozieją, z którym związała się niespełna dekadę temu.
Katarzynie Sokołowskiej dane było zaznać smaku macierzyństwa w dojrzałym wieku. Zanim jednak dotarła do tego przełomowego etapu w życiu, musiała zmierzyć się z wieloma trudnymi emocjonalnie przeżyciami. Droga do rodzicielstwa okazała się być długa i wyboista.
Katarzyna Sokołowska otwiera się na temat trzyletniego synka: "Uczy się angielskiego. Nie jest to dla niego żaden stres"
W najnowszym wywiadzie, którego udzieliła w ramach podcastu Polskiego Radia "N97", celebrytka opowiedziała o swej wieloletniej walce o potomka, przyznając, że po serii nieudanych prób była już gotowa się poddać. Sokołowska wróciła pamięcią do momentu, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży z Ivo.
Dowiedziałam się o tym na planie "Top Model" przed finałem - wyznała Kasia. Takich wyników już miałam parę za sobą. Więc radość nieziemska. Pamiętam ten finał, że byłam taka uskrzydlona. Ale wiemy doskonale, że ten wynik to nie jest gwarancja. Więc potem kolejne 3 miesiące życia, badania i tak dalej.
Parę tych wzlotów miałam wcześniej - kontynuowała. Jeden taki, ten pierwszy, po którym podjęłam decyzję o in vitro. To było naturalne zapłodnienie przy monitorowanym cyklu. Byłam za granicą i też byłam na planie, robiłam kampanię dla dużej marki. I test wyszedł pozytywny. Czułam się bosko, ale potem niestety faktycznie poroniłam.
Kończąc temat borykania się z bezpłodnością, 52-latka podsumowała:
Nie ma co się samobiczować. Ja dopiero w tamtym momencie byłam w pełni świadoma, że właśnie teraz, z tym człowiekiem chcę mieć dziecko. Każdy ma swój moment na to.