Magdalena Walach od lat rozwija się jako aktorka, która zasłynęła dzięki rolom w serialach takich jak "M jak Miłość" czy "Komisarz Alex". Punktem zwrotnym w jej karierze była wygrana w "Tańcu z Gwiazdami" w 2008 roku. Otworzyło jej to drzwi do kolejnych angaży w polskich produkcjach, a w tym wszystkich zawsze wspierał ją mąż.
Magdalena Walach od 23 lat tworzy udane małżeństwo z Pawłem Okraską. Ich wspólna historia rozpoczęła się siedem lat przed ślubem, kiedy to mieli okazję wziąć udział w wyjeździe integracyjnym studentów krakowskiej PWST. Początkowo łączyła ich jedynie przyjaźń, jednak z czasem się to zmieniło.
Szukałem jej, jak jakiś małolat zaglądałem przez dziurkę od klucza do sal, w których miała zajęcia - ujawnił Paweł Okraska w rozmowie z magazynem "Viva!".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Michalina Sosna szczerze o Mikołaju Roznerskim, "M jak miłość" i pracy w odmienionej TVP. Mogłaby już nie pracować?
Mąż Magdaleny Walach też jest aktorem
Para pobrała się w 2002 roku, a cztery lata później powitali na świecie syna. Choć połączyło ich aktorstwo, to ostatecznie zdecydowali, że poprowadzą swoje kariery na odmienne sposoby. Magdalena Walach skupiła się na graniu w serialach, natomiast Paweł Okraska rozwijał karierę teatralną.
Nie zniknąłem, cały czas wykonuję zawód aktora wyuczony w Szkole Teatralnej w nazwie, której nie znajduję słowa telewizja czy film. W teatrze, grając duże role, ma się o wiele większy wpływ na efekt końcowy spektaklu. W filmie ze względu na jego złożoną specyfikę ten wpływ jest dużo mniejszy - mówił Okraska Plejadzie.
Magdalena Walach zawsze mogła liczyć na wsparcie ukochanego
Swego czasu Paweł Okraska opowiedział o początkach relacji z Magdaleną Walach w "Vivie!". Zawsze mogła liczyć na jego wsparcie. Podczas sesji egzaminacyjnych na studiach zdarzało jej się wypłakiwać w ramię przyszłego męża.
Szczególnie lubiłem czas sesji egzaminacyjnych, bo wtedy nasze spotkania się nasilały. Chwila przerwy w próbach i zaraz byliśmy razem. Wtedy też Madzia wypłakiwała mi się na ramieniu, że coś jej nie wychodzi, nie daje rady na jakichś zajęciach, po czym w efekcie kończyło się to dobrą notą w jej indeksie - wspominał Paweł Okraska w "Vivie!".