Sobotni występ Ciary w Polsce na poznańskim Bittersweet Festival wywołał w sieci gigantyczne emocje. Artystka zaprezentowała porywające show z tancerkami, zyskując gorący poklask zgromadzonej publiczności. Fala kontrowersji wybuchła jednak po tym, jak wokalistka wyszła na scenę z polską flagą umieszczoną pod czapką na głowie.
Mimo że po chwili zdejmując ją, zadbała o pełen szacunek i ostrożnie przekazała barwy narodowe osobie z produkcji, w mediach społecznościowych pojawiła się masa krytycznych komentarzy. Oburzeni internauci pisali o "profanacji" i "znieważeniu symbolu", podczas gdy fani wskazywali, że był to jedynie sceniczny gest, miły performance oraz podziękowanie dla polskiej widowni.
WIDEOSzalony rajd Kingi Rusin po stolicy. NIE USTĄPIŁA pierwszeństwa pieszej
Kinga Rusin staje w obronie Ciary, która wystąpiła z polską flagą na głowie
Głos w sprawie postanowiła zabrać również Kinga Rusin. Dziennikarka przebywająca obecnie w Azji, widząc narastającą burzę, opublikowała w sieci wyrazisty wpis, w którym wprost odniosła się do oskarżeń wysuwanych pod adresem Ciary.
Naprawdę robimy aferę o to, że amerykańska piosenkarka Ciara założyła polską flagę na głowę podczas koncertu w Poznaniu? Tak, jestem teraz w Malezji, ale widziałam nagranie w internecie. Ciara miała polską flagę na głowie, pod czapką. Rozumiem, że dla wielu może to wyglądać dziwnie. Ale czy naprawdę było znieważeniem?
Była prowadząca "Dzień Dobry TVN" zwróciła uwagę na kluczowy fakt - zachowanie amerykanki na scenie nie miało w sobie nic z braku szacunku do symboli państwowych.
Nie podeptała flagi, nie rzuciła jej na ziemię, nie spaliła. To była scena, performance, gest artystki wobec kraju, w którym występowała. Potem flagę zdjęła i podała człowiekowi z ekipy. A internet po prawej stronie zapłonął: 'profanacja!', 'skandal!', 'brak szacunku!'. Serio?
Na poparcie swojej opinii dziennikarka przywołała osobistą historię sprzed roku, kiedy to sama bawiła się z polskimi barwami narodowymi za granicą.
Rok temu na moich urodzinach we Francji tańczyłam w klubie owinięta w polską flagę. Obok urodziny miał też Grek, Duńczyk i Francuzka. Każdy dostał w prezencie swoją flagę. Była zabawa, taniec, alkohol. Też wywołało to u pewnej grupy oburzenie. Czy znieważałam flagę? Dla mnie dokładnie odwrotnie. Byłam za granicą i przy okazji zabawy z dumą pokazywałam: jestem z Polski. To są moje barwy
W dalszej części wpisu Kinga Rusin zaznaczyła, jak ogromna różnica dzieli artystyczne show od braku szacunku, przestrzegając przed wyciąganiem pochopnych wniosków.
Naprawdę trzeba dużo złej woli, żeby w geście Ciary zobaczyć pogardę dla Polski. Nie podoba się? OK. Ale koncert to nie państwowa akademia. Ciara robiła show! Można powiedzieć: przesadziła. Ale od 'przesadziła' do 'znieważyła polską flagę' jest naprawdę kawał drogi
Na koniec dziennikarka podsumowała intencje piosenkarki, wyrażając obawę, jak reakcja części Polaków może wpłynąć na jej odbiór naszego kraju.
Zwłaszcza że Ciara była w Polsce pierwszy raz. Wybrała polską flagę, żeby nawiązać kontakt z publicznością. Ja nie widzę w tym pogardy. Widzę gest wobec gospodarzy. Na koncercie została przyjęta fantastycznie. Pewnie wyjechała z Polski ze świetnymi wspomnieniami. Oby tylko nikt nie podesłał jej niektórych artykułów i komentarzy pod nimi. Bo wtedy może się okazać, że polską flagę założyła na głowę pierwszy i ostatni raz
Zgadzacie się z Kingą Rusin?