Komorowski: "Teza o kradzieży jest niegodziwa i nie do udowodnienia!"

"Może jakiś urzędnik pomylił się w księgowości".

Zamieszanie wokół tajemniczych zniknięć przedmiotów z willi w Klarysewie oraz obrazu Gęsiarka odbiło się negatywnie na wizerunku byłego prezydenta. Bronisław Komorowski uważa, że posądzenie jego kancelarii o kradzieże to "skandal".

Były prezydent twierdzi, że łączenie go z podejrzeniami o kradzież jest "niegodziwe" i "nie do udowodnienia". Broni się też, że sam nie sprawdzał, jaki był stan willi po poprzednikach:

Nie sprawdzałem, co zastaliśmy po poprzednikach. Nie ma żadnych nieprawidłowości. Może urzędnik się pomylił w księgowości. Teza o kradzieży jest niegodziwa i nie do udowodnienia.

Obraz
Obraz

Źródło: TVN24/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą