"Kość niezgody" ubawiła dziennikarkę. Dostała NAPADU ŚMIECHU na wizji! (WIDEO)

Anna Seremak, relacjonując incydent z Bartoszyc, w którym to kobieta zaatakowała partnera kością, dostała ataku śmiechu. Dziennikarka TVN24 nie była w stanie prowadzić programu.

Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizjiDziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji
Źródło zdjęć: © X
Witek

Wybory samorządowe to niewątpliwie najgorętszy temat ostatnich dni. Nic dziwnego, w końcu tego dnia głosowaliśmy za tym, kto będzie lokalnie decydował w naszej sprawie przez najbliższe pięć lat.

Ogłoszeniu wyników wyborów towarzyszyły olbrzymie emocje. Naturalnie, jak to w tego sytuacjach bywa, podczas gdy jedni skakali z radości, inni zmuszeni byli pogodzić się z porażkę swoją bądź swojego kandydata.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kalczyńska o dzisiejszym dziennikarstwie: "W TVN24 sami montowaliśmy materiały"

Incydent z kością w Bartoszycach. Pokłócili się o wyniki wyborów

Okazuje się, że w jednym z polskich domów towarzyszące wynikom wyborów emocje były tak duże, że - delikatnie mówiąc - wymknęły się spod kontroli. Mowa o incydencie, który miał miejsce w Bartoszycach w województwie warmińsko-mazurskim. 44-letnia kobieta miała uderzyć swojego partnera wyjętą z garnka kością, na której gotowała zupę. Mężczyzna trafił do szpitala z obrażeniami głowy. Nie obyło się bez szycia. Para była pod wpływem alkoholu i jak ujawniono, pokłóciła się o wyniki wyborów. W Bartoszycach konieczna będzie bowiem druga tura. Kandydat lokalnego komitetu Samorządność Plus Piotr Petrykowski zmierzy się z popieranym przez KO Wiesławem Kurachem.

Sytuacja jest poważna, ponieważ zatrzymana kobieta w przeszłości była karana za znęcanie się nad partnerem i ma wyrok w zawieszeniu, W związku z tym będzie odpowiadała w warunkach recydywy. Grozi jej nawet 7,5 roku więzienia

Dziennikarka TVN24 nie była w stanie prowadzić programu. Dostała napadu śmiechu

Do incydentu odniesiono się we wtorek w TVN24, na pasku podając "wyborcza kość niezgody". Sprawę streścił na wizji lokalny reporter Mariusz Sidorkiewicz, czym wyjątkowo rozbawił prowadzącą wydanie Annę Seremak. Po usłyszeniu historii z Bartoszyc dziennikarka nie była w stanie powstrzymać chichotu.

Postaram się, Mariusz. Dziękuję bardzo za relację... - słyszymy, jak stara się wyraźnie mówić, by w pewnym momencie wybuchnąć śmiechem.

Piotr, a u Ciebie przykład... - próbowała kontynuować prowadzenie formatu, zwracając się do innego reportera, ale znów pokłada się ze śmiechu.

W pewnym momencie uchachana Seremak nie mogąc wydusić z siebie nic sensownego, schowała twarz w dłoniach, a relację przeniesiono ze studia do miejsca łączenia się reportera.

Anna Seremak komentuje swój atak śmiechu

Prezenterka TVN24 zdążyła odnieść się do swojego zachowania.

Tak było, przyznaję! - napisała na X, reagując na krążące po sieci nagranie ze sobą w roli głównej i dodała:

Mariusz, mistrz opowieści. Piotr - świetny reporter, który pomocną dłoń potrzebującemu (tu - pani ze studia) poda!

Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji © X
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji © X
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji © X
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji © X
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji
Dziennikarka TVN24 wybuchła śmiechem na wizji © Instagram
Anna Seremak
Anna Seremak © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą