Madonna i Justin Bieber nie porwali kibiców. Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu: "DENNY SPEKTAKL"

Historyczny Halftime Show na MŚ 2026 zakończył się klapą. Na scenie wystąpiły wielkie gwiazdy jak Madonna, Justin Bieber czy Shakira, ale kibice nie są zachwyceni. "Mam ogromną nadzieję, że odbył się po raz pierwszy i zarazem ostatni" - czytamy w sieci.

Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialuFala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu
Źródło zdjęć: © Getty Images
Venus

Mistrzostwa Świata 2026 w Ameryce Północnej zapisały się na kartach historii jako turniej pod wieloma względami wyjątkowy. Do rywalizacji po raz pierwszy przystąpiło aż 48 reprezentacji, co przełożyło się na rekordową liczbę 104 spotkań. Organizatorzy nie bali się też eksperymentów z ceremonią przedmeczową czy krytykowanymi przerwami na nawodnienie. Prawdziwe trzęsienie ziemi przygotowano jednak na sam wielki finał, w którym Hiszpania zmierzyła się z Argentyną na MetLife Stadium w East Rutherford. W połowie starcia kibice zobaczyli coś, co dotychczas było domeną amerykańskiego Super Bowl - Halftime Show.

Pomysłodawcą i kuratorem całego kilkunastominutowego widowiska był lider zespołu Coldplay, Chris Martin. Spektakl miał nie tylko dostarczyć rozrywki, ale również wesprzeć fundusz FIFA Global Citizen Education Fund, na który trafia m.in. dolar z każdego sprzedanego biletu na mundial. Chociaż szczytny cel i gwiazdorska obsada zapowiadały wydarzenie stulecia, sama produkcja okazała się - zdaniem krytyków - bezładnym chaosem bez spójnej wizji.


WIDEO
Znamy PEŁNĄ listę nowego "Tańca z Gwiazdami". Są już zdecydowane faworytki show, ale kto okaże się czarnym koniem?


Mundial 2026. Pierwsze Halftime Show w historii turnieju niewypałem?

Koncert rozpoczęła 67-letnia Madonna, która wyszła na murawę z tunelu w otoczeniu tancerzy na wrotkach. Piosenkarka zaprezentowała swój hit "Music" z 2000 r., jednak czujni widzowie od razu zauważyli, że artystka śpiewała z wyraźnego playbacku. Zamiast płynnego przejścia, publiczność uświadczyła kuriozalnego momentu, gdy... Muppet zaczął grać na perkusji do utworu "Seven Nation Army" The White Stripes.

Po tym akcencie na scenę wkroczyli panowie z BTS, serwując energetyczny, choć mocno odtwórczy występ z piosenką "Dynamite". Jakby absurdów było mało, po nich na murawie znikąd pojawił się aktor Jason Sudeikis wcielający się w swoją kultową postać Teda Lasso, by zapowiedzieć Justina Biebera. Kanadyjski wokalista drastycznie obniżył tempo widowiska, wykonując akustyczną, wolną wersję "Everything Hallelujah" z gitarą w ręku. Nastrój na moment uratowała Shakira, która wraz z Burna Boyem rozgrzała trybuny do czerwoności utworem "Dai Dai" i swoimi słynnymi ruchami bioder. Na koniec na scenie pojawił się Coldplay w towarzystwie Gustavo Dudamela oraz dziecięcego chóru PS22 z Nowego Jorku.

Fala krytyki po występie w przerwie finału mundialu

Eksperci i legendy futbolu nie zostawili na organizatorach suchej nitki. Zadane na żywo w stacji BBC Sport pytanie o ocenę widowiska spotkało się z bezlitosną ripostą byłego reprezentanta Anglii.

Lubię wielu z tych artystów, ale uważam, że to było po prostu g*wno - skwitował krótko i bez ogródek Wayne Rooney.

Jeszcze w trakcie trwania drugiej połowy finału portal X (dawny Twitter) zalała fala krytycznych komentarzy od oburzonych fanów piłki nożnej z całego świata. Internauci nie kryli zażenowania poziomem widowiska oraz faktem, że amerykańskie tradycje rozrywkowe próbuje się wpychać na siłę do najważniejszego święta tradycyjnego futbolu. Zagraniczni widzowie określali Halftime Show jako "upadek kulturowy" oraz "chaotyczną produkcję bez wizji". Równie ostro i bezkompromisowo wypowiadali się polscy kibice, nie zostawiając na oprawie meczu suchej nitki

Jak bym potrzebował oglądać takie denne spektakle, to oglądałbym Super Bowl. Tandeta; 70-letnia Madonna z playbacku? Czekałem od startu na to 45 min; Nic to z piłką nożną nie ma wspólnego, masakra; USA powinno dostać zakaz organizacji mistrzostw świata do 2500 r.; To chyba tak dla udobruchania Amerykanów, którzy zapłacili majątek za bilety na finał w futbolu, a tu soccer; Mam ogromną nadzieję, że odbył się po raz pierwszy i zarazem ostatni; Było fajnie, niech już nigdy tego nie powtarzają; Shakirę fajnie było obejrzeć, reszta mogła się nie pojawiać. Oprócz jednego pozytywu reszta mało interesująca; Playback Show... może jedynie Muppety grały na żywo - czytamy na X.

Też nie byliście zachwyceni?

Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu © Getty Images
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu © Getty Images
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu © Getty Images
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu © Getty Images
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu
Fala krytyki po pierwszym Halftime Show w historii mundialu © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą