Ksiądz, który "zwrócił uwagę" Roksanie Węgiel z ambony, wydał oświadczenie, po czym je usunął. MAMY JEGO TREŚĆ
Wygląda na to, że afera z udziałem Roksany Węgiel, jej męża Kevina oraz księdza z parafii w Dydni, opisana przez Pudelka, ma swój ciąg dalszy. Duchowny miał wydać oświadczenie po naszej publikacji, jednak szybko je usunął. Serwis korsosanockie.pl opublikował jego treść.
W środę Pudelek jako pierwszy opisał incydent, do którego doszło podczas mszy wielkanocnej w parafii w Dydni - tej, w której niespełna dwa lata temu Roksana Węgiel i Kevin Mglej powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Jak doniósł nam jeden z uczestników mszy, ksiądz miał z ambony upomnieć małżonków za brak rozliczenia za ceremonię. Pieniędzy mieli nie otrzymać również organista i kościelny.
Nie upominałem, tylko zwróciłem uwagę, ale to już nie ma znaczenia. Do widzenia
Na parafialnym kanale YouTube, gdzie regularnie publikowane są nagrania z nabożeństw, nie ma śladu transmisji z niedzielnej mszy. Nie wiadomo więc, jakie dokładnie słowa padły.
ZOBACZ: Tak wyglądał ślub Roksany Węgiel i Kevina Mgleja, za który mieli NIE ZAPŁACIĆ. Pamiętacie? (ZDJĘCIA)
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Ksiądz opublikował oświadczenie, a potem je usunął. Co napisał?
Kevin Mglej odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, publikując obszerne oświadczenie na Instagramie. Podkreślił, że nie ma mowy o konflikcie z Kościołem, który - jak zaznaczył - pozostaje dla nich bardzo ważny. Zapewnił też, że wszystkie zobowiązania związane ze ślubem zostały uregulowane. Odnosząc się do medialnego zamieszania i wypowiedzi duchownego, ocenił, że cała sytuacja może być - jego zdaniem - prowokacją ze strony mediów.
Co ciekawe, swoje oświadczenie miał wydać również ks. Jan Dąbala, proboszcz parafii w Dydni. Szybko jednak je usunął. Serwis korsosanockie.pl opisuje, że jego publikacja miała miejsce w sobotę wieczorem na oficjalnej stronie parafii. Co miał napisać duchowny?
Z głębokim ubolewaniem przyjąłem szeroki i nieoczekiwany odzew, jaki wywołała moja wypowiedź sformułowana w Niedzielę Wielkanocną, a dotycząca kwestii kosztów sakramentu małżeństwa pani Roksany i pana Kevina. Pragnę z całą stanowczością podkreślić, że moim zamiarem nie było publiczne eksponowanie tego tematu ani naruszanie prywatności nowożeńców. Moje słowa miały na celu jedynie wskazanie wiernym, że uroczystość ślubna wspomnianej pary - ze względu na swój medialny charakter - nie może stać się pretekstem do niewłaściwego interpretowania zasad obowiązujących w naszej wspólnocie w ramach realizowanych sakramentów
Choć to właśnie kwestie finansowe wywołały największe kontrowersje, proboszcz postanowił nie wracać do szczegółów dotyczących cennika. Zamiast dalszych wyjaśnień duchowny miał zakończyć oświadczenie... gestem pojednania.
Kwestie dotyczące szczegółowych kosztów wynikających z posługi, w tym asysty organisty oraz kościelnego, decyduję się pozostawić milczeniu, kierując się szacunkiem do powagi sprawowanej funkcji. Jednocześnie, w kontekście zbliżającej się Niedzieli Miłosierdzia Bożego, pragnę przekazać pani Roksanie i panu Kevinowi szczere życzenia Bożego błogosławieństwa. Niech ten czas będzie dla nich i dla nas wszystkich okazją do wzajemnego zrozumienia i pojednania. Życzę im jak największych łask Bożych na nowej drodze życia
Nie wiadomo, co było przyczyną usunięcia wpisu - czy była to próba wyciszenia sprawy, czy też ktoś zwrócił uwagę proboszczowi.
Chcesz mieć wpływ na to, jak wygląda Pudelek? Daj znać, co Ci się u nas podoba, a co nie! WYPEŁNIJ ANKIETĘ >>>