Lena Polanski o powiązaniach z Romanem Polańskim: "Mamy WSPÓLNYCH znajomych"
Lena Polnaski wyjaśniła, czy jest w jakikolwiek sposób spowinowacona z Romanem Polańskim. Gwiazda "OnlyFans" twierdzi, że woli trzymać się od reżysera "z daleka". Zaskoczeni?
Ostatnio coraz głośniej jest o Lenie Polanski, która podbija serwis OnlyFans. Polka, jeszcze kilka miesięcy temu mieszkała w USA, w wyniku deportacji zmuszona jest żyć w ojczyźnie. Czekając na wizę inwestycyjną, blondynka "pracuje" w pocie czoła i korzystając z okazji, próbuje podbić polski show biznes.
Przypominamy: Gwiazda OnlyFansa licytuje "nocowankę" u Julii Wieniawy: "Mój największy MOKRY SEN w końcu się spełni"
Karolina Gilon szczerze o OnlyFans: "Wystarczy hot fotkę wstawić i tyle hajsu?"
Niedawno pojawiła się w jednym z materiałów Kanału Zero, a teraz udzieliła wywiadu jednemu z serwisów plotkarskich Podczas rozmowy poruszono wiele wątków, w tym m.in. kwestię zarobków na "niebieskiej platformie".
Lena Polanski o swoim pseudonimie
Reporter Pomponika zapytał swoją rozmówczynię także o to, czy rzeczywiście nazywa się Lena Polanski.
To jest mój pseudonim artystyczny - wyjaśniła.
Gdy drążył temat, dopytując, czy któryś z członów jest prawdziwy, influencerka zareagowała stanowczo, mówiąc, że nie ujawni swoich personaliów.
Nie powiem tego ze względu na swoje bezpieczeństwo. Wiesz, jak to jest czasami, celebryci mają problemy...
Lena Polanski jest krewną Romana Polańskiego?
Nie ukrywała, że nazwisko celowo zapożyczyła od znanego reżysera, Romana Polańskiego.
Polański to jest jednak trochę sławne i trochę niesławne nazwisko. Jest mimo wszystko rozpoznawalne w Stanach. Nie ukrywam, że to, że mam taki, a nie inny pseudonim, różne media czy nawet ludzie w Stanach, interesują się mną. Nawet po to, żeby zadać to pytanie, czy faktycznie mam jakieś połączenie z Romanem Polańskim - tłumaczyła, następnie odpowiadając na przytoczone przez siebie pytanie. Okazuje się, że ona i słynny twórca filmowy... mają wspólnych znajomych.
Nie mam połączenia, ale mamy wspólnych znajomych. Bo on siedzi tutaj w Europie. Mogłabym mieć, ale myślę, że bezpieczniej jest się trzymać z daleka - zaznaczyła, najpewniej nawiązując do problemów z prawem 92-latka.
Myślicie, że reżyser też woli trzymać się od Leny z daleka?