Leon Myszkowski tłumaczy się z zafundowania narzeczonej biustu za ponad 21 TYSIĘCY ZŁOTYCH: "To nie był wygórowany koszt"
Niedawno Leon Myszkowski sprezentował Kseni operację powiększenia piersi. W najnowszym wywiadzie opowiedział o kulisach przedsięwzięcia.
Leon Myszkowski jest obecny w przestrzeni publicznej niemal od urodzenia. Pierworodny Justyny Steczkowskiej od początku zdawał się doskonale odnajdywać w medialnym świecie, o czym świadczy fakt, że już jako nastolatek zaczął działać w show biznesie.
Przypominamy: Syn Steczkowskiej promuje swoją książkę: "Znajdziecie tam porady, jak być wyluzowanym człowiekiem"
Dziś 25-latek jest już pełnoprawnym celebrytą. Leon spełnia się jako DJ, producent muzyczny, a od niedawna także agent sławnej rodzicielki.
Leon Myszkowski i Ksenia w "Parometrze"
Myszkowski układa sobie życie u boku Kseni. Ostatnio głośno jest o operacji, jaką jakiś czas temu przeszła jego pochodząca z Białorusi blondynka. Narzeczona Leona powiększyła bowiem piersi. Jak wyznała, zabieg chirurgiczny był wartym ponad 21 tysięcy złotych prezentem od ukochanego.
Leon Myszkowski o powiększonym biuście Kseni
W rozmowie z Plejadą syn Jusi skomentował zamieszanie wokół nowego biustu Kseni.
Widziałem te nagłówki - większość z nich jest porównywalna z płytą chodnikową. Ksenia chciała zrobić sobie biust. Nie zaprotestowałem, bo dlaczego miałbym? Zareagowałem dość entuzjastycznie na ten pomysł - zaczął.
Następnie dodał, że chciał zadowolić swoją przyszłą żonę, a operacja w jego ocenie wcale nie kosztowała tak dużo.
Uważam, że każda kobieta zasługuje na najlepsze traktowanie. Jeżeli mogłem taki prezent jej sprawić, to sprawiłem. Jestem z tego zadowolony, ona jest zadowolona, więc w sumie chyba o to chodziło. To nie był wygórowany koszt za taką usługę. Oczywiście, ktoś się może oburzać, że to tyle kosztuje, ale to proszę sobie sprawdzić - to jest standardowa cena, więc jeżeli mogę sprawić taki prezent, to nie widzę w tym problemu - wyjaśnił.
Taki partner to skarb?