Lily Allen eksponuje nowiutkie implanty na przyjęciu Chanel. Rozstanie jej służy? (ZDJĘCIA)
Od rozstania z Davidem Harbourem Lily Allen nie pozwala o sobie zapomnieć. 40-letnia piosenkarka przykuwała spojrzenia na środowej premierze biżuterii Coco Crush od Chanel, gdzie zaprezentowała się w eleganckiej wieczorowej kreacji.
W zeszłym roku do historii przeszło drugie małżeństwo Lilly Allen. Związek z Davidem Harbourem zakończył się w atmosferze skandalu. Wyszło na jaw, że gwiazdor "Stranger Things" romansuje z młodszą od siebie o 22 lata modelką. Jak sama przyznała, zdrada była dla niej ogromnym ciosem. Gdy już jednak wylizała rany, postanowiła działać. Najpierw Brytyjka powiększyła piersi, by następnie wydać album, którym ponownie wkupiła się w łaski fanów.
Od czasu premiery swojego albumu "West End Girl" w październiku zeszłego roku, Lily Allen kuje żelazo póki gorące. Oprócz promowania krążka celebrytka kontynuuje tournee po mediach, dzieląc się różnej maści osobistymi zwierzeniami. Ostatnio na przykład wyjawiła, że ma problemy z policzeniem, ilu właściwie dokonała aborcji.
W środę Lily czekało kolejne publiczne wystąpienie. Podczas wydarzenia w Chateau Marmont w Los Angeles, artystka nie tylko wystąpiła na scenie, ale również zaskoczyła ekstrawaganckim "lookiem". Na uroczystości inaugurującej nową linię biżuterii Chanel, Allen pojawiła się w czarnej, głęboko wyciętej sukni, rezygnując ze stanika. Nawiązująca do lat 60. stylizacja została uzupełniona przez charakterystyczny kok oraz efektowny naszyjnik Coco Crush.
Rozstanie jej służy?