Macron wypisywał do irańskiej aktorki? Miał prawić jej KOMPLEMENTY. "Uważam panią za bardzo piękną"

Emmanuel Macron podobno utrzymywał bliską, choć wyłącznie platoniczną relację z Golshifteh Farahani. Informacje o "związku" prezydenta Francji i irańskiej aktorki ujawnił Florian Tardif, dziennikarz związany z Paris Match, w swojej publikacji "Un couple (presque) parfait", poświęconej małżeństwu Macrona.

ddEmmanuel Macron ma romans?
Źródło zdjęć: © Getty Images

Relacja Emmanuela Macrona i jego żony Brigitte Macron od lat uchodzi za wyjątkowo kontrowersyjną. Para poznała się, kiedy Brigitte była nauczycielką Emmanuela w jezuickim liceum w Amiens. Kobieta jest od niego starsza o 24 lata. W 2007 r. para wzięła ślub.

Dynamika między parą prezydencką ponownie wróciła na tapet, kiedy w maju Emmanuel Macron wraz z żoną Brigitte odwiedzili Wietnam. Upublicznione zostało wówczas nagranie z pokładu samolotu - kamery dokładnie uchwyciły moment, w którym ręka pierwszej damy wylądowała na twarzy prezydenta. Część komentujących uznała to za gest agresji, natomiast oficjalny komunikat Élysée Palace przedstawił sytuację jako nieszkodliwe droczenie się.

To był to moment, w którym prezydent i jego żona po raz ostatni odprężyli się przed rozpoczęciem podróży, przekomarzając się ze sobą

"Le Parisien" poinformował, że książka Tardifa przedstawia jednak nowe kulisy tej sytuacji. Dziennikarz twierdzi, że powodem napięć między małżonkami miały być kontakty prezydenta z irańską aktorką Golshifteh Farahani, znaną m.in. z "Patersona" czy "Sieci kłamstw".

Krzysztof Rutkowski o alimentach na syna Aleksandra

Brigitte Macron jest zazdrosna o męża?

Dziennikarz opierał się na relacjach osób z bliskiego otoczenia pary. Tak mi mówiono i wielokrotnie powtarzano w ich otoczeniu - przekazał. Dziennikarz dodał, że niektóre wiadomości wysyłane przez prezydenta miały przekroczyć granice zwykłej znajomości. Według jego relacji Macron bezpośrednio skomplementował urodę aktorki:

Uważam panią za bardzo piękną

Dziennikarz twierdzi, że to właśnie ta korespondencja przyczyniła się do napięcia między prezydencką parą. Tardif wskazał, że Brigitte Macron rzekomo przeglądała wiadomości w telefonie męża. Tym doniesieniom zaprzeczają osoby będące blisko prezydenta i pierwszej damy.

Brigitte Macron stanowczo zaprzeczyła tej wersji wydarzeń i to bezpośrednio samemu autorowi tych słów. Podkreśliła, że nigdy nie zagląda do telefonu komórkowego swojego męża

- informuje "Le Parisien"

Według gazety to stanowisko nie zostało uwzględnione w książce. Sam Emmanuel Macron miał bagatelizować sytuację, twierdząc, że nie doszło do żadnej sprzeczki, a cała scena była jedynie żartem.

Emmanuel Macron z Brigitte Macron
Emmanuel Macron z Brigitte Macron © Getty Images
Golshifteh Farahani
Golshifteh Farahani © Getty Images | Aurore Marechal
 Emmanuel Macron z Brigitte Macron
Emmanuel Macron z Brigitte Macron © Getty Images | Mustafa Yalcin
Emmanuel Macron z Brigitte
Emmanuel Macron z Brigitte © Getty Images | Maria Grazia Picciarella
Golshifteh Farahani
Golshifteh Farahani © Getty Images | Dominique Charriau
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą