Madonna wywija u boku Sabriny Carpenter na Coachelli i śmieje się z jej wzrostu: "Pierwszy raz występuję z kimś niższym ode mnie" (WIDEO)
Madonna pojawiła się podczas koncertu Sabriny Carpenter na Coachelli. Kuso ubrane panie wywołały ogromne emocje wśród fanów, a ich wspólne show nie przeszło bez echa. Ikona popu ewidentnie była w dobrym humorze.
Madonna za parę miesięcy będzie świętować 68. urodziny, jednak nawet nie myśli o emeryturze. Aktualnie artystka przygotowuje się do wydania nowego albumu, który ma być kontynuacją wydanego przed laty "Confessions On A Dance Floor". Premiera została zaplanowana na lipiec bieżącego roku.
Kilka dni temu królowa popu podzieliła się z fanami okładką krążka. Na światło dzienne wyszedł także pierwszy singiel promujący "Confessions II". Największe emocje wywołał jednak gościnny występ Madonny w trakcie koncertu Sabriny Carpenter na kultowej już Coachelli. To wyjątkowy moment, bowiem 67-latka pojawiła się tam dokładnie 20 lat po tym, jak sama była główną gwiazdą imprezy.
ZOBACZ TAKŻE: Madonna w pierwszym wywiadzie od lat: "Miałam myśli samobójcze. Leżałam i płakałam". Wspomniała też o szpitalu i SEPSIE
Natalia Kukulska nie śpiewała kultowego utworu o matce od blisko 30 lat: "Nie mam pretensjonalnej wrażliwości"
Spekulacje o gościnnym występie Madonny krążyły od kilku dni. Panie odziane w kuse stroje wykonały razem między innymi "Like A Prayer" oraz nowy utwór 67-latki. Publika oszalała. Sama piosenkarka nie kryła radości i chętnie dzieliła się ze sceny rozmaitymi przemyśleniami.
Możecie sobie wyobrazić, jak wielką radością jest dla mnie powrót po 20 latach... To taki moment zatoczenia koła, bardzo dla mnie ważny. Dziękuję za umożliwienie mi tego doświadczenia - powiedziała ze sceny, zwracając się do młodszej koleżanki po fachu.
Madonna zażartowała ze wzrostu Sabriny Carpenter
Madonna zafundowała również zgromadzonym małą "lekcję" astrologii. Zauważyła, że właśnie trwa nów w znaku Byka, co oznacza, że to dobry moment, by popracować nad komunikacją i unikać niepotrzebnych konfrontacji. Podkreśliła, że właśnie muzyka jest przestrzenią, która ma łączyć ludzi. Przed kolejnym utworem ikona popu zdecydowała się na dość nietypowe wyznanie.
Inną ekscytującą rzeczą, którą muszę teraz wyznać, jest to, że to prawdopodobnie pierwszy raz, gdy występuję z kimś niższym ode mnie. Więc dziękuję, że mogłam tego doświadczyć - wyznała Madonna.
Amen - skwitowała Sabrina Carpenter.
Niezłe z nich wariatki?
ZOBACZ TAKŻE: INSTAGRAM VS. RZECZYWISTOŚĆ. Pozbawiona filtrów Madonna wychodzi z klubu z MŁODSZYM O 38 LAT partnerem